M jak Muzeum

31/08/2011

Nowatorska idea

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 21:58

Na początek małe sprostowanie, mamy już nie cztery, a pięć blogów, w tym dwa oficjalne – bo jest jeszcze jeden nowy, konserwatorski. Ostatnio było o Pomarańczarce, której, nawet jak już ją się odczyści i zakonserwuje, nie ma gdzie pokazać, bo muzeum jest zamknięte na cztery spusty…

PYTANIE: A dlaczego muzeum jest zamknięte na cztery spusty?

ODPOWIEDŹ: Ponieważ robimy remont.

Tu mała uwaga. Użycie w tym miejscu II osoby liczby pojedynczej jest jak najbardziej uzasadnione, ale o remoncie będzie później, nie wszystko naraz. Chciałabym tylko zwrócić uwagę, że jest to idea nowatorska. Z jakiegoś powodu NWD (Nasza Wspaniała Dyrekcja) nie potrafi niczego sama wymyślić i jak do tej pory jak za panią matką pacierz powtarza wszystko za naszym eks-dyrektorem. Wystarczy przeczytać jego Muzeum Krytyczne, zeby wiedzieć, czego możemy się spodziewać po NWD. Począwszy od pomysłu muzeum krytycznego, który to pomysł, pragnę zauwazyć, został swego czasu zakwestionowany przez naszą Radę Powierniczą. No cóż, ekonomiści rzadko mają lewicowe poglądy, to oczywiste. Innym jakże wymownym przykładem na to, że NWD nie potrafi niczego sama wymyslić,  jest nowa pseudo-struktura muzeum (o strukturze również bedzie później). Tymczasem pomysł remontu ani przez chwilę nie powstał w głowie Piotrowskiego, jego w ogóle podobne sprawy nudziły. Jest to więc idea nowatorska. cbdd (co było do dowiedzenia).

PYTANIE: Co jeszcze łączy NWD z naszym eks?

ODPOWIEDŹ: Filozofia władzy.

Nieprawdaż? Jakie to przykre, przecież nie jeteśmy monarchią absolutną, ani Rosją carską po rewolucji. Terror w ogóle rzadko przynosi jakieś pozytywne rezultaty…

 

LEKTURY OBOWIĄZKOWE: Piotr Piotrowski, Muzeum Krytyczne, Rebis, Poznań 2011

KONFACELA

 

 

30/08/2011

M jak Muzeum czyli Wyznania Konfaceli

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 20:01

KOPERNIK BYŁA KOBIETĄ!

Był takim moment w naszym muzealnym życiu, że zaczęłam rozpaczliwie tęsknić za Upiorem, zastanawiając się, co też się z nim stało?… Potem przyszedł Duch, z którym wszyscy wiązaliśmy duże nadzieje… przy czym do największych sukcesów Ducha należało zamieszczenie zdjęć naszych drogich pań dyrektorek na manifie czyli corocznej demonstracji feministek (8 marca). Wszystkim nam sprawiły one (zdjęcia, nie feministki) dużo radości i były szeroko komentowane… Oprócz Upiora i Ducha mamy od niedawna nowy, oficjalny blog, podobnie jak wiele innych muzeów na świecie. Bóg trójcę lubi, ale sądząc po różnych znakach na niebie i ziemi najwyższa pora na KOBIETĘ. Kopernik była kobietą! Muzeum jest instytucją sfeminizowaną i potrzebuje swojego przedstawiciela w osobie kobiety z jej własciwymi przymiotami. Muzeum potrzebuje również własnego forum, skoro oficjalne kanały komunikacji zawodzą. Nie ma porozumienia miedzy:

1.        dyrekcją a pracownikami

2.        samą dyrekcją

3.        między samymi pracownikami również nie ma zgodności i jedności…

Co więcej nie ma woli porozumienia między

1.        dyrekcją a pracownikami

2.        samą dyrekcją

3.        między samymi pracownikami

Nie ma również świadomości, że to porozumienie jest absolutnie niezbędne!

Wystarczy sięgnąć do dowolnej publikacji w rodzaju „Sukces firmy”, żeby zrozumieć, że nie ma sukcesu bez WSPÓŁPRACY dyrekcji z załogą.

Tymczasem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że naczelna pani dyrektor (ostatni kolor włosów nienajlepszy, sugerowałabym inny odcień…) nie lubi nas, ani nie ceni. Ani nas, ani Muzeum jako takiego nie lubi i nie ceni. To przykre, bo to widać na pierwszy rzut oka po minie i tonie głosu (mina skwaszona, ton głosu obrażony). W wywiadach:

1.        W Gaz. Wyb., jeszcze przed objęciem obecnego stanowiska, naczelna pani dyrektor zapytuje dziennikarza (ironicznie): A pan chciałby pracować w Muzeum Narodowym?

2.        W Przekroju, już po objęciu obecnego stanowiska, wyznaje że na poczatku swojej pracy w Muzeum Narodowym płakała przez pół roku…

TO PO CO W OGÓLE PODJĘŁA SIĘ TEJ PRACY?

1.        Żeby sobie zrekompensować jakieś ewentualne krzywdy?

2.        W poczuciu misji ratowania Muzeum?

3.        Misiabela

4.        …………. (tu proszę wpisać inne znane powody)

 

Powtórzę – pani dyrektor wyraźnie nas nie lubi, deprecjonuje nas na zewnątrz, nie lubi Muzeum, nie identyfikuje się z nami, do tej pory mówi: u nas w Zachęcie… No to, po co to wszystko?

 

KONFACELA

Blog na WordPress.com.