M jak Muzeum

30/08/2011

M jak Muzeum czyli Wyznania Konfaceli

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 20:01

KOPERNIK BYŁA KOBIETĄ!

Był takim moment w naszym muzealnym życiu, że zaczęłam rozpaczliwie tęsknić za Upiorem, zastanawiając się, co też się z nim stało?… Potem przyszedł Duch, z którym wszyscy wiązaliśmy duże nadzieje… przy czym do największych sukcesów Ducha należało zamieszczenie zdjęć naszych drogich pań dyrektorek na manifie czyli corocznej demonstracji feministek (8 marca). Wszystkim nam sprawiły one (zdjęcia, nie feministki) dużo radości i były szeroko komentowane… Oprócz Upiora i Ducha mamy od niedawna nowy, oficjalny blog, podobnie jak wiele innych muzeów na świecie. Bóg trójcę lubi, ale sądząc po różnych znakach na niebie i ziemi najwyższa pora na KOBIETĘ. Kopernik była kobietą! Muzeum jest instytucją sfeminizowaną i potrzebuje swojego przedstawiciela w osobie kobiety z jej własciwymi przymiotami. Muzeum potrzebuje również własnego forum, skoro oficjalne kanały komunikacji zawodzą. Nie ma porozumienia miedzy:

1.        dyrekcją a pracownikami

2.        samą dyrekcją

3.        między samymi pracownikami również nie ma zgodności i jedności…

Co więcej nie ma woli porozumienia między

1.        dyrekcją a pracownikami

2.        samą dyrekcją

3.        między samymi pracownikami

Nie ma również świadomości, że to porozumienie jest absolutnie niezbędne!

Wystarczy sięgnąć do dowolnej publikacji w rodzaju „Sukces firmy”, żeby zrozumieć, że nie ma sukcesu bez WSPÓŁPRACY dyrekcji z załogą.

Tymczasem nie mogę oprzeć się wrażeniu, że naczelna pani dyrektor (ostatni kolor włosów nienajlepszy, sugerowałabym inny odcień…) nie lubi nas, ani nie ceni. Ani nas, ani Muzeum jako takiego nie lubi i nie ceni. To przykre, bo to widać na pierwszy rzut oka po minie i tonie głosu (mina skwaszona, ton głosu obrażony). W wywiadach:

1.        W Gaz. Wyb., jeszcze przed objęciem obecnego stanowiska, naczelna pani dyrektor zapytuje dziennikarza (ironicznie): A pan chciałby pracować w Muzeum Narodowym?

2.        W Przekroju, już po objęciu obecnego stanowiska, wyznaje że na poczatku swojej pracy w Muzeum Narodowym płakała przez pół roku…

TO PO CO W OGÓLE PODJĘŁA SIĘ TEJ PRACY?

1.        Żeby sobie zrekompensować jakieś ewentualne krzywdy?

2.        W poczuciu misji ratowania Muzeum?

3.        Misiabela

4.        …………. (tu proszę wpisać inne znane powody)

 

Powtórzę – pani dyrektor wyraźnie nas nie lubi, deprecjonuje nas na zewnątrz, nie lubi Muzeum, nie identyfikuje się z nami, do tej pory mówi: u nas w Zachęcie… No to, po co to wszystko?

 

KONFACELA

3 komentarzy »

  1. Komentarz - autor: Anonim — 22/12/2011 @ 19:50 | Odpowiedz

  2. Ciekawe!

    Komentarz - autor: Fan MNW — 20/09/2011 @ 00:14 | Odpowiedz

  3. Hm….

    Komentarz - autor: sdsadc dscdscds — 20/09/2011 @ 00:12 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: