M jak Muzeum

23/11/2011

Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 23:48

Tak podejrzewałam, że nasz nowy kodeks etyczny przysporzy nam wiele czystej radości – szczególnie te kawałki na końcu, miedzy innymi dotyczące muzealnego dress code, osobiście proponuję kostiumiki za kolano i kolorowe apaszki jak w supermarkecie. Na tym tle NOD (środkowe O znaczy Obłąkana) będzie się wyróżniać swobodą i oryginalnością stroju… Moim ulubionym strojem naszej pani zastępniczki zawsze było mini z kozaczkami… a na drugim miejscu kombinezonik a’la polski hydraulik z elementami odblaskowymi…

Ale nie mogę się koncentrować na naszych dwóch różach, kiedy płona lasy. Wczoraj nasza pani dyrektor dostała kolejny list z prośbą o niezwalnianie kurator sztuki nowoczesnej. Podpisany przez sto parę osób – głównie przez pracowników merytorycznych, ale niewyłącznie. Czy nie jest to przekonywujący argument, że nie wszyscy uważają tak jak pani dyrektor? Że w muzeum istnieje głęboki, merytoryczny spór, że nie ma między nami komunikacji, tylko  tupanie nóżką w podłogę: ja chcę, ja chcę i mogę, więc tak zrobię!    Musze przyznać, że mam niejaka nadzieję, że cała ta historia przekona panią dyrektor, że POWINNA  z nami rozmawiać. Nawet jeśli NIE MUSI. Ale MOGŁABY. Doprawdy, byłoby miło…

Na koniec – nie wymyśliłam tego sama, ale uważam, że pomysł jest rewelacyjny. Wiem już, co moglibyśmy zrobić z Bitwą pod Grunwaldem. Mianowicie – zakopać! Już raz Lorentz zakopał Bitwę w jakimś cementowym dole – i przetrwała. Uważam, moglibyśmy ją znowu gdzieś zakopać i byłby spokój. Najlepiej owiniętą w folię bąbelkową. Powtarzam, że nie jest to mój pomysł, ale też jestem zdania, że byłoby to świetne rozwiązanie całej sprawy…

KONFACeLA

19 komentarzy »

  1. Article writing is also a excitement, if you be familiar with after that you can write if not it is difficult
    to write.

    Komentarz - autor: techify — 02/04/2015 @ 10:01 | Odpowiedz

  2. Covert Tracking

    Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy | M jak Muzeum

    Trackback - autor: Covert Tracking — 08/03/2015 @ 00:28 | Odpowiedz

  3. Luigi Wewege

    Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy | M jak Muzeum

    Trackback - autor: Luigi Wewege — 06/03/2015 @ 12:18 | Odpowiedz

  4. freedom mentor reviews

    Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy | M jak Muzeum

    Trackback - autor: freedom mentor reviews — 03/03/2015 @ 21:57 | Odpowiedz

  5. The Small Claims Tribunal and the free hotline of the Singapore
    Tourism Board are the best places for shoppers
    to file complaints against vendors. The various domains are retail, electronic goods and gadgets, consumer durables and home appliances, fashion and apparel, beauty and wellness, books and paintings
    and so on. retail industry is the original bulk transport logistics into the face of individual
    consumers express transportation.

    Komentarz - autor: shopping — 16/08/2014 @ 05:17 | Odpowiedz

  6. bookmarked!!, I likke your blog site!

    Komentarz - autor: need for speed world hacks download — 12/06/2014 @ 11:14 | Odpowiedz

  7. You probably allow it to become seem easy with the powerpoint presentation however to uncover this condition to be basically an issue that I believe I would certainly not recognize. That variety of feels very intricate and also significant for me personally. I am taking a look to a person’s subsequent posting, We’ll try and get the hang on to of computer!

    Komentarz - autor: Mole Removal Cream — 18/10/2013 @ 23:52 | Odpowiedz

  8. School-age children were once the most likely causes of increased
    prevalence. It seems mild – only some itchy bumps on his torso, neck, back and
    abdomen to later spread to almost every part
    of the body. Then go around and put the lid on.

    Because of this often all the children in a lukewarm bath
    or applying calamine lotion is often used for skin blemishes.
    You have no choice but to take leave from work to care for a sick
    child, is far better than getting vaccinated.

    Komentarz - autor: http://preventvaricosevein.info/ — 16/07/2013 @ 16:06 | Odpowiedz

  9. What’s up to every one, it’s really a nice for me
    to pay a visit this web page, it includes important Information.

    Komentarz - autor: dealbreaker.com — 15/12/2012 @ 22:50 | Odpowiedz

  10. Apropos schludnego odzienia pracownika mnw (zwłaszcza nasza nieodżałowana Chmiel z wystającym stanikiem może być tu znakomitym wzorem do naśladowania), dygu i wianków na głowach poddanych – czy to prawda, że nasza ulubienica Szeeeriiing wkrótce nas opuszcza? Taka nagroda ją spotyka za 200% normy w wypełnianiu Kodeksu Etyki Lizusa i Dupowłaza??? Nasze Panie są doprawdy bez serca! Rusałko, będziemy tęsknić!

    Komentarz - autor: Anonim — 25/11/2011 @ 02:00 | Odpowiedz

  11. Kochani, zauważcie, że również czytając ten blog i pisząc komentarze do niego łamiemy nasz znakomity Kodeks Etyki.
    Gdzie „godne reprezentowanie muzeum na zewnątrz”? Tajna policja obyczajowa jeszcze nas tu dorwie, zobaczycie!

    Komentarz - autor: Anonim — 25/11/2011 @ 01:52 | Odpowiedz

  12. W kodeksie etyki napisanym przez ESM jest ukryty klucz. To proste! Pracownicy mają grzecznie zachowywać się, ładnie wyglądać i schludnie ubierać się, być kompetentnymi, godnie reprezentować muzeum, czyli zgoła odmiennie niźli nasza dyrekcja. Wzorcem Sevres jest tu Główna K.

    Komentarz - autor: spostrzegawczy — 25/11/2011 @ 00:33 | Odpowiedz

  13. Zauważyliście, że nawet Piotrowski miał na blogu Upiora swoich zwolenników i obrońców? A Mordaświńska i Sowiecka-Pindak – nie! I dobrze!

    Komentarz - autor: qwerty — 24/11/2011 @ 23:00 | Odpowiedz

  14. O tym, o co się w tej chwili w muzeum dzieje, należy biegiem poinformować Radę Powierniczą. O ile pamiętam, konflikt między dyrekcją a pracownikami byl jednym z powodów odwołania Piotrowskiego. A obecna dyrekcjaobejmując urząd zobowiązała się do „porozumienia z załogą”. I co? Słowo się rzekło…

    Komentarz - autor: pamiętliwy — 24/11/2011 @ 21:07 | Odpowiedz

  15. Ja w sprawie dygu. Najlepiej podpatrzeć bohaterki ekranizacji powieści Jane Austen – zob. „Duma i uprzedzenie”, a dziś w TVP2 „Rozważna i romantyczna” – robia to perfekcyjne. Polecam!

    Komentarz - autor: panienka z dobrego domu — 24/11/2011 @ 21:00 | Odpowiedz

  16. Co do kodeksu etycznego, to poza wesołością jaką przysparza ten kuriozalny dokument, radziłbym przedstawicielom pracowników przesłanie go do porządnej ekspertyzy prawnej, zanim zostanie on podpisany przez poszczególnych pracowników.

    Przede wszystkim nie jest to kodeks etyczny/etyki sensu stricto. Radziłbym zapoznać się z treścią takowych obowiązujących w różnych instytucjach lub organizacjach zawodowych. W tym wypadku mamy do czynienia z jakimś regulaminem pracy obowiązującym sprzedawców towarów. Zakres i treść tego regulaminu-kodeksu etycznego jest zbyt daleko idąca, modyfikująca stosunki pracy. Wydaje mi się, że pracownicy nie mogą być zmuszani do jego podpisywania. Jeśli dyrekcja chce wydać taki dokument może go zrobić w formie regulaminu – zaskarżalnego. Tym bardziej, że w kilku postanowień dokument te zawiera przepisy określające sankcje, w domyśle sankcje finansowe (art. III.1 oraz IV). Jeśli potraktujemy to jako załącznik do regulaminu pracy, to należałoby również określić zasady obowiązujące pracodawcę. Obecnie dyrekcja – z pozycji siły – chce wymusić podpisanie przez pracowników czegoś co, modyfikuje poszczególne umowy o pracę oraz, parafrazując postanowienia tego dokumentu, nie licuje z „godnością pracownika MNW”.

    Zajmijmy się rozdziałem III „Zasady szczegółowe obowiązujące w Muzeum Narodowym w Warszawie”.

    I. Wyrażenia nieostre lub niezrozumiałe

    Omawiany dokument zawiera szereg wyrażeń nieostrych lub niezrozumiałych. Jest on zbudowany bardzo niechlujnie oraz pozostawia niezwykle szeroką swobodę arbitralnej interpretacji poszczególnych postanowień przez pracodawcę. O to niektóre z ciekawszych przepisów:

    Kto to jest „interesariusz” (pkt-y 1, 7, 8)? Pojęcie interesariusz jest odpowiednikiem ang. terminu stakeholder. Wprowadzony on został do teorii do nauk społecznych oraz teorii zarządzania przez Stanford Research Institute (zob. m.in. R. E. Freeman, D. L. Reed, Stockholders and Stakeholders: A New Perspective on Corporate Governance, „California Management Review”, 1983, t. 25, nr 3, s. 88 i n.). Mianem tym określane są podmioty (w tym osoby fizyczne i prawne, społeczności, instytucje, organizacje, urzędy), które mogą wpływać na organizację oraz pozostają pod wpływem jej działalności. Czy jest to więc określenie właściwe do zadań realizowanych przez MNW? Czy może dyrekcji chodziło o „interesanta”? Zgodnie ze słownikiem PWN jest to „osoba, która przychodzi np. do urzędu w celu załatwienia jakiejś sprawy”. By chyba z tym mamy do czynienia w instytucjach państwowych. Może trzeba to dokładnie wyjaśnić o jakich grupach interesariuszy (stakeholders) mówimy i jakoś to dookreślić. Jeśli przerasta to możliwości autora/ki/ów/ek Kodeksu Etyki Pracownika MNW, to może pozostańmy przy pojęciu „interesant”?

    Innym pojęciem niekreślonym jest „godność”. Jak rozumieć ten termin wyrażony w art. III pkt. 1? Co do zasady pojęcie „godności” odnosi się bowiem do sfery ochrony praw człowieka tj. godności każdego człowieka przysługującej mu od chwili narodzin. Czy chodzi zatem o to, że pracownicy mają szanować godność „interesariuszy” oraz innych pracowników, czy może godność Muzeum? A może chodzi tu o kolokwialną godność osobistą pracownika? Jeśli chodzi o godność człowieka, to możemy tu poszukiwać pewnych wskazówek w art. III pkt. 12, który można określić jako zasada niedyskryminacji. „Pracownicy Muzeum wykonują swoje obowiązki powstrzymując się w szczególności od wszelkiego nieusprawiedliwionego nierównego traktowania innych osób ze względu na ich narodowość, płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania polityczne”. Postanowienia te wykazują jednak poważne błędy logiczne i merytoryczne. Odnośnie tych pierwszych to nie rozumiem jak można wykonywać coś – czyli działać – „powstrzymując się”. Domyślam się, że intencją autora(ów/ek) było sformułowanie „wykonują swoje obowiązki przestrzegając zasad niedyskryminacji i równego traktowania”. Idąc dalej, sformułowanie „w szczególności” jest umieszczane w aktach prawnych jako oznaczenie katalogu otwartego określonych elementów lub cech. W tym wypadku treść art. III pkt 12 przedstawia się następująco: pracownicy Muzeum wykonują swoje obowiązki powstrzymując się, w szczególności dotyczy to wszelkiego nieusprawiedliwionego nierównego traktowania innych osób. Sformułowanie „w szczególności” powinno być przyniesione przed wyliczenie cech czyli: „w szczególności ze względu”. W obecnym bowiem brzmieniu katalog cech należałoby uznać za zamknięty (wyliczenie enumeratywne). Skutkiem tego możliwa była by taka interpretacja treści tego przepisu, wedle której nie byłoby zakazane nierówne traktowanie innych ze względu na takie cechy jak tożsamość i orientacja seksualna, niewymienione w omawiany przepisie.
    Treść art. III pkt 12 zawiera również wady merytoryczne tj.: „powstrzymując się w szczególności od wszelkiego nieusprawiedliwionego nierównego traktowania innych osób ze względu”. Czy można bowiem przyjąć istnienie „USPRAWIEDLIWIONEGO nierównego traktowanie innych osób ze względu na ich narodowość, płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania polityczne”?

    Jeśli chodzi o pojęcie „godność” wyrażone w art. III. 14, to jest ono co najmniej niezrozumiałe. Sama treść tego przepisu stanowi natomiast nieuprawnioną ingerencję w życie prywatne pracowników. Pozwala ono interpretować arbitralnie zachowania pracowników. Na przykład, można sobie bowiem łatwo wyobrazić, że dla pracodawcy, w zależności od jego zapatrywań politycznych i osobistych, zarówno udział w Marszu Niepodległości, jak i w Kolorowej Niepodległej, mogą być uznane narażające na szwank dobre imię oraz godność Muzeum. Może być to podstawą oceny rocznej pracownika zgodnie z art. IV. Co może mieć skutki finansowane na podstawie zasad wynagrodzenia tj. przyznawania nagród i premii.
    Kolejnym wyrażeniem nieostrym jest „samokontrola” (art. III. Pkt. 5). Pojęcie to funkcjonujące przede wszystkim w psychologii ma się nijak do zasad obowiązujących pracownika. Może to również dotyczyć jakieś formy samokontroli wewnątrz działów, ale niewiadomo jakie są tu procedury, i w ogóle o co chodzi. Takie postanowienia mogą bowiem być swobodnie interpretowane przez pracodawcę (dyrekcję). Można bowiem przypuszczać, że wykorzystywanie formalnych środków zaskarżenia decyzji pracodawcy oraz formalnego sprzeciwu będzie traktowane jako przejaw braku samokontroli. Przepis ten może być traktowany jako ograniczenie uprawnień przysługujących pracownikowi. Na przykład, zakaz listów protestacyjnych. Ponadto, nie można również wykluczyć ekstensywnej interpretacji tego przepisu, tj. za brak samokontroli w jakości każdego działania pracownika może zostać uznane np. ziewanie na zebraniach, grymas niezadowolenia lub zniechęcenia, plotkowanie na korytarzu.

    Niezwykle kuriozalne postanowienia zawiera art. III pkt. 13. Co oznacza sformułowanie: „pracownicy są starannie ubrani”? Jakie są kategorie staranności ubioru? Czy chodzi tu o zakładanie swetrów, bluzek, koszul na tzw. „prawą stroną”. Czy dotyczy to również bielizny osobistej? Kto będzie weryfikował „staranność ubioru”? Pracodawca? Co znaczy sformułowanie „określenia kolokwialne”? Czy np. stwierdzenie „fajna pogoda”, „fajny komentarz” będą traktowane jako naruszenie przepisów Kodeksu? A co chodzi z „posługiwaniem się językiem poprawnym, czystym i zrozumiałym dla interesariuszy”? Czy zostanie powołana komisja czystości języka? No bo, jeśli interesariusz nie zrozumienie takich pojęć jak: dublaż, krakelury, a nawet blejtram, to znaczy że takie działania pracownika będzie podlegać ocenie rocznej?

    Poza tym występuje cały szereg innych niejasnych sformułowań, które mogą być przedmiotem arbitralnej interpretacji oraz oceny pracodawcy, m.in. „odpowiedzi na skierowane do nich pytania w sposób możliwie najbardziej wyczerpujący, dokładny i sformułowany w komunikatywnym języku” (art. III pkt. 9); „pracownik jest życzliwy i uczynny” (art. III. pkt. 7).

    II Konflikty interesów

    Kodeks Etyki dla Muzeów ICOM definiuje bardzo dokładnie typy konfliktów interesów pomiędzy pracownikiem muzeum a muzeum. W przypadku postanowień omawianego dokumentu, pojawia się pojęcie „konfliktu interesów”, ale jest ono niedookreślone i pozostawiające szeroki margines interpretacyjny pracodawcy (art. III, pkt. 2, 6, 15).

    III Sankcje

    Jak już wspominano, omawiane przepisy zawierają również sankcje (art. III.1 oraz IV). Przy niejasnym, niekorzystnym dla pracownika katalogu obowiązków i reguł zachowań, pozostawienie swobody oceny pracodawcy jest niedopuszczalne.

    Konkludując, przedstawiciele pracowników powinni zlecić ekspertyzy zewnętrzne co do treści i skutków Kodeksu Etyki. Warto by zasięgnąć porady Państwowej Inspekcji Pracy, może tu bowiem wchodzić w grę zmiana regulaminu pracy, niejako tylnymi drzwiami.
    Jeśli jednak Kodeks się podoba, to proponuję dopisanie paru nowych punktów, np.:

    Art. III. pkt. 51 Pracownik, budując zaufanie w relacjach z przełożonym, z godnością i szacunkiem odnosi się do wszelkich jego uwag, wita się z nim, używając wyrażeń uznanych powszechnie za kulturalne, a także czyni dyg polegający na jednoczesnym ugięciu kolana oraz lekkim skłonie głowy.

    Art. III pkt. 131 Staranny ubiór pracownika dotyczy w szczególności czystości kołnierzyków i mankietów, staranności zawiązania lub zapięcia obuwia, systematyczności zmiany bielizny osobistej. Pracownicy powinni nie dopuszczać do powstania odrostów, gdyż nie licują one z godnością Muzeum oraz zmian skórnych mogących drażnić wrażliwość estetyczną pracodawcy oraz interesariuszy.

    Komentarz - autor: Anonim — 24/11/2011 @ 19:03 | Odpowiedz

  17. Wrócę raz jeszcze do kodeksu etyki – dlaczego kadry z taką dociekliwością napierały na pracowników mnw o podpisanie – szybko albo jeszcze szybciej – zobowiązania do przestrzegania tego kodeksu?? Coś mi tu śmierdzi. Bo jak się jest takim napastliwym to coś jest nie tak.
    A czy nasza damska dyrekcja też podpisze takie zobowiązanie? Bo już to widzę jak panie przestrzegają tych punktów np o życzliwości wobec innych lub punkt o reprezentowaniu muzeum na zewnątrz, kiedy nasza naczelna na wstępie występów ubliżała nam mówiąc, że w muzeum narodowym są sami nieudacznicy i nie ma z kim pracować itp. Bardzo wzruszył mnie punkt mówiący o tym, że jeśli pracownik czegoś nie wie to ma się zgłosić do kierownika a ten wyśle pracownika na szkolenie!!!!! Prędzej za bramę go wystawią. Już widzę jak ktoś zgłasza, że czegoś nie umie bądź nie rozumie.
    A może by tak ułożyć kodeks etyczny dla dyrekcji.

    Komentarz - autor: Anonim — 24/11/2011 @ 07:06 | Odpowiedz

    • A czy możliwe w ogóle jest zrozumienie pokrętnych pomysłów naszych uroczych dyrektorskich staruszek ?
      O jakim kodeksie etyki mówimy, Pamiętacie zdjęcia z manify na D U C H U ?
      One tam szły pod transparentem z pięknym hasłem to wstrętna obłuda w obliczu tego co robią.

      Obrzydliwe.

      Komentarz - autor: aaaaaa — 24/11/2011 @ 22:07 | Odpowiedz

      • Bawmy się dobrze ale pamiętajcie że jest nas coraz mniej…

        Komentarz - autor: aaaaaa — 24/11/2011 @ 22:13


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: