M jak Muzeum

27/11/2011

Ryzykowne zarządzenie nr 25

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 23:42

Zarządzenie nr 25 wydane przed niespełna tygodniem przez NOD (O w środku oznacza niezmiennie Obłąkaną) przede wszystkim budzi ciekawość, ile i komu zapłaciliśmy za ten wstrząsający dokument? Kto wykonał ten śliczny kolorowy rysuneczek pt. Schemat kontroli zarządczej? Nie mogę się oprzeć porównaniu z golarką elektryczną, widzianą od strony ostrzy… Ostrza są trzy. Najbardziej podoba mi się samokontrola (na szczycie rysuneczku). Okazuje się, że w przypadku ujawnienia nieprawidłowości pracownik dokonujący samokontroli powinien donieść na samego siebie (kiedyś to się nazywało: przyznać do błędu), przy czym jego przełożony powinien „niezwłocznie podjąć decyzję w sprawie dalszego toku postępowania w odniesieniu do ujawnionych nieprawidłowości”. No cóż, i tak powinnismy być wdzięczni, że nasi przełożeni mieliby decydować w sprawie dalszego toku nie w stosunku do nas, tylko do nieprawidłowości. Drżyjcie, o nieprawidłowości! Dalej mamy zarządzanie ryzykiem i tam jest taki żółciutki arkusik dotyczacy samooceny systemu kontroli zarządczej. Kompletnie nie rozumiem, jak coś takiego, ewidentnie skopiowanego żywcem z jakichś podobnych dokumentów z wielkich korporacji może w ogóle dotyczyć takiej instytucji jak nasza? Jakie szkolenia można zaproponować naszym pracownikom merytorycznym? Staż w V&A? Otwarcie przewodu doktorskiego? To kosztowne zajęcie, podobnie jak studia podyplomowe z zakresu muzealnictwa, względnie studia kuratorskie…
Najlepsze jest na końcu, w tabelkach. Szczególnie jedna jest warta naszej uwagi, ponieważ dotyczy GiZ (ten skrót nie oznacza Głupota i Zboczenie, ani Gry i Zabawy, tylko Galerie i Zbiory). I tam w rubryce „CZYNNIKI RYZYKA” występuje jak byk: „Upowszechnianie i promocja kultury polskiej”. A co z kulturą obcą? Ale to drobiazg, nie czepiajmy się. Dalej mamy rubrykę „PROCESY WYMAGAJĄCE NADZORU”, a w niej: „Rozwój i upowszechnianie kultury poprzez działania edukacyjne”. Może ja się mylę, ale ktoś tu się powtarza. I w ostatniej rubryczce mamy „RYZYKO OPERACYJNE”. Ponieważ nie dam rady dłużej cytować tych bzdur, więc postaram się to przetłumaczyć na normalny język. Są to: brak pieniędzy i niekompletność zbiorów. Ale pod jakim względem, temtycznym! To mi pachnie naszym ex i jego poszukiwaniami obrazków na zadany temat. W tym sensie, że on ma ideę (wykluczenia takich czy innych mniejszości, nie mówiąc o wystawach typu koń w sztuce albo Wielbłąd dwugarbny na tle wsi polskiej w XVII wieku w sztuce krajów arabskich… patrz słowa kluczowe w monie). Ale wrócmy do naszego ryzyka: dalej jest mowa  o braku przepisów dotyczących obiektów przejetych przez państwo po 45 roku, tu nie mogę się oprzeć wrażeniu, że nawet jeśli nie ma takich przepisów, to zrywanie w tej sytuacji współpracy z renomowanymi kancelariami prawnymi jest działaniem na szkodę muzeum. Dalej – tekst się urywa (niechlujstwo), więc przejdziemy króciutko do kolejnej kategorii ryzyka czyli konserwacji. Dla naszej konserwacji ku mojemu zdumieniu czynnikami ryzyka jest działalność wystawiennicza, a procesem wymagającym nadzoru jest „rozwój i upowszechnianie kultury polskiej przez dzialalność wystawienniczą”. Ludzie, chyba komuś coś się tutaj… pomyliło. Delikatnie mówiąc.

KONfACELA

5 komentarzy »

  1. Daren Zenner

    Ryzykowne zarządzenie nr 25 | M jak Muzeum

    Trackback - autor: Daren Zenner — 12/03/2015 @ 15:33 | Odpowiedz

  2. Informacja dla miłośników wakacyjnej wystawy „Damy z…” w Królikarni. Ukazał się jej mini-katalog, brawo, tylko, że wystawa już od dawna zamknięta…Ale i tak gratulacje, udało się spóźnić tylko 1,5 miesiąca

    Komentarz - autor: ups — 28/11/2011 @ 22:20 | Odpowiedz

    • Wydanie katalogu po zakończeniu wystawy bywa uzasadnione… Jeśli znajdują się w nim wyjątkowe, nowatorskie eseje, czy obszerne noty katalogowe obiektów dotąd nie publikowanych. Publikacja może mieć też charakter dokumentujący ważne działania i towarzyszące wydarzenia, zapis dyskusji, warsztatów itp. Zapewne wydanie tej publikacji z opóźnieniem związane jest z tymi wyjątkowymi wartościami naukowo- dokumentalnymi… A rozdawanie jej na FB nie ma nic wspólnego z obawą, że nikt nie będzie zainteresowany jej zakupem.

      Komentarz - autor: dama — 29/11/2011 @ 10:51 | Odpowiedz

  3. Zgadzam się z przedmówcą. Dlaczego nie zwolniono tych najbardziej „zapracowanych”? Dlaczego odeszli ludzie, którzy uczciwie zarabiali na swoje miesięczne wynagrodzenie. Zamiast Lorent, Jabłońskiego i Tywonka ja proponuję Jasińską, Wakułę i Mazana.

    Komentarz - autor: Anonim — 28/11/2011 @ 06:18 | Odpowiedz

  4. Bzdury za bzdurami. Te dwie czarne owce robią z nas pośmiewisko. Otaczają się równie błyskotliwymi pracownikami jak np Jasińska czy Wakuła i wychodzi takie g…no. Obie zresztą przyjął Piotrowski. Szkoda, że odchodząc nie zabrał tego dobytku ze sobą. Nasza potępiona krakowska rusałka odchodzi i dobrze, ale czy nie warto się zastanowić jeszcze nad Jasińską przecież to chodząca kompromitacja ( a ona niech spakuje Wakułę bo to też pomyłka). Kiedy nastaną czasy, że nie będziemy się wstydzili rzecznika prasowego czy działu promocji. To co jest teraz to żenada.

    Komentarz - autor: Anonim — 28/11/2011 @ 06:12 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: