M jak Muzeum

01/12/2011

Rada i Reforma

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 16:12

Po raz kolejny – nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jakiekolwiek skargi kierowane do naszej rady Powierniczej nie mają najmniejszego sensu. Cały ten gruopon nie ma najmniejszego pojęcia, co się u nas dzieje. Oni muszą odfajkować kolejne posiedzenie i są głęboko przekonani, że muzeum wymaga REFORMY. Ponieważ nasza dyrekcja im tę reformę gwarantuje, więc będą ją popierać. Wiadomo. Jest kryzys, kryzys ekonomiczny i wszystkie duże i małe firmy wymagają reform. Nikt się nie zastanawia, o jakie zmiany chodzi, byleby były zmiany, nieważne czy na gorsze, czy na lepsze. Nikt się nie zastanwia, czemu te zmiany mają służyć. Chodzi o to, żeby były. Poza tym członkowie rady zawsze byli przekonani, że w muzeum pracuje za wiele ludzi. Nikt nie próbował analizować, skąd się wzięła taka czy inna liczba działów (z podziałów chronologicznych w historii sztuki), ani dlaczego bardziej liczebne zbiory miały większą liczbę pracowników. We wszystkich firmach zwalnia się ludzi, likwiduje oddziały, zwija całe przedsiębiorstwa. Po co komu Muzeum Narodowe? Dlatego to, co robi nasza pani dyrektor tak bardzo się podoba. Bezkompromisowa, zdecydowana, prawdziwa reformatorka. Dosyć tego rozrabiactwa! Robotnicy do łopat, poeci do piór, muzealnicy…
KoNFACELA

Reklamy

Blog na WordPress.com.