M jak Muzeum

03/01/2012

Gospodarska wizyta

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 22:14

No cóż, święta, święta i po świętach. Można by przypuszczać, że okres między wigilią a Sylwestrem to najspokojniejszy okres w roku. Ale gdzie tam. Pan minister nas nawiedził. Biedak od jakiegoś czasu wizytuje podległe mu placówki, żeby się zorientować w ogólnej sytuacji w kulturze. Potem pewnie ktoś mu tam napisze kolejny raport o stanie kultury polskiej.
Ja rozumiem, że faceta kompletnie nic nie obchodzi, oczywiście poza pieniędzmi. Wystarczyło mu pomachać przed nosem raportami finansowymi, z których wynika, że nie przekroczyliśmy żadnych limitów finansowych (a tak się nam panie strasznie obawiały, co to będzie, jak podwyższą płacę minimalną…). Już kiedyś o tym pisałam, ale repetitio est mater studiorum: kreatywna księgowość od dawna była naszą specjalnością – w końcu od lat mamy tę samą główną księgową. Kreatywna księgowość z grubsza polega na przesuwaniu wirtualnych pieniędzy z jednej rubryki do drugiej, co przykładowo pozwala wykazać się na koniec roku zmniejszeniem sumy pieniędzy wydanych na pensje, przy jednoczesnym zwiększeniu sumy wydanej na remont. Jak to zrobić? Nietrudno. Wystarczy zmusić pracowników do przejścia na umowy śmieciowe i zapłacić im (trochę więcej) z innych pieniędzy… Prawda, jakie to proste? A jakie przyjemne! A jaka hipokryzja! Z jednej strony nasze panie deklarują się jako wierne czytelniczki GW (która to gazeta potępia umowy śmieciowe), a z drugiej opowiadają na prawo i lewo o muzeum jako zakładzie pracy chronionej… (to taki subtelny dowcip, że pora wreszcie zlikwidować te wszystkie etaty…).
Oczywiście nie wyobrażałam sobie, żeby nasz pan minister chciał rozmawiać z plebsem, ale może chociaż z kuratorami, a może ze związkami zawodowymi?! No bo czego facet mógł się dowiedzieć od tych dwóch starszych paniuś?
Ha. Nietrudno zgadnąć, co starsze paniusie myślą, czytając powyższe słowa: JESZCZE CZEGO!
Prawda? Czego to się zachciewa całej tej hołocie. Na etatach. Tym wszystkim głupim babom (co za pogarda dla własnej płci!).
Wszystko jedno. Jak mówiono w dawnej Polszcze czyli za Gierka (a nasze panie nigdy mentalnie nie wyszły poza PRL): wizyta naszego ministra przebiegła w przyjacielskiej atmosferze wzajemnego zrozumienia…

I jeszcze jedno. Ostatnio zauważyłam, że  nasz nowy wice-dyrektor ds. naukowych  nie spełnia warunków rozporządzenia ministra kultury dotyczacych wymagań kwalifikacyjnych uprawniających do zajmowania określonych stanowisk (jeśli to kogoś bardzo interesuje, patrz Dz.Ust.nr 91, rozp. z dn. 13.05.2008). Jak wiadomo, nasz pan dyrektor jest jednocześnie kuratorem kolekcji sztuki nowoczesnej. Tymczasem, aby być kuratorem kolekcji sztuki nowoczesnej trzeba mieć wykształcenie kierunkowe w zakresie HISTORII SZTUKI. A nie archeologii. Archeologia byłaby przydatna w przypadku zbiorów starożytnych, względnie Faras. W muzeum takim jak nasze wykształcenie kierunkowe w zakresie archeologii jest również wystarczające do bycia dyrektorem. A kuratorem – nie. Nie mówiąc o tym, że te dwa stanowiska – dyrektora i kuratora – są związane podległością służbową, tzn. kurator podlega dyrektorowi. No i co? Pan dyrektor będzie wydawał sam sobie polecenia służbowe?…
W przeciwieństwie do naszego nowego wice-dyrektora nasza stara pani wice-dyrektor nie musi być historykiem sztuki, ponieważ teoretycznie zajmuje się zarządzaniem… Czasem trudno mi w to uwierzyć, ale ona jest z wykształcenia polonistką. Nie wiadomo, czy ma jakieś studia z zakresu zarządzania, ale wątpię.  Dlatego trudno mi zrozumieć, co paniusia tutaj robi…

kOnFACELA

12 komentarzy »

  1. Siksa nie siksa, ale nie można zaprzeczyć, że jest kompetentna – przynajmniej w dziedzinie, którą się dotychczas zajmowała. Więc nie czepiajcie się jej, dajcie szansę…
    Dyrekcja chciała zaoszczędzić na kierownikach, to zredukowała tego, którego nie lubi, czyli dotychczasową szefową dokumentacji wizualnej. I tyle.

    Komentarz - autor: Mobydick — 07/01/2012 @ 21:57 | Odpowiedz

    • Dajcie szanse?!? Po co? skoro jest taka fantastyczna w tym czymś co robiła, to niech wraca do swojej dawnej pracy – tylko niech nie zapomni wygórowaną pensję zostawić. Skoro robiła świetną robotę to dlaczego ją Karecka przesunęła? Kolejny dział musi znosić przekręty Kareckiej. Ile jeszcze będziemy się męczyć z tym wrednym babskiem.
      A Mikołaj M. to jedyny kandydat na szefa tego działu. Sumienny pracownik i absolutnie niedoceniany przez swoją szefowa – Karecką.

      Komentarz - autor: Anonim — 09/01/2012 @ 06:42 | Odpowiedz

  2. a kto konkretnie (nazwisko) został szefem działu dokumentacji wizualnej? I co się stało z jego poprzednił kierowniczką – czy też została „wyszczona”, czy odeszła sama?

    Komentarz - autor: Anonim — 07/01/2012 @ 21:47 | Odpowiedz

  3. To już od dawna jest wiadome, że awansów nie dostają osoby, które pracują solidnie w tej szacownej instytucji. Każda dyrekcja daje swoim ludziom za co to wiadomo. Konkursy na kuratorów zbiorów to fikcja. Dlaczego nikt nie rozpisał takiegoż na Kuratora Zbiorów Nowoczesnych ?. Zwalnia się wybitnych fachowców. Prowadzi to tylko do rozpadu działów. Widocznie to taka nowa polityka firmy. Coś mi się wydaje, że to nie są ostanie roszady w działach a obietnice Dyrekcji nie są wiarygodne.

    Komentarz - autor: Anonim — 07/01/2012 @ 17:58 | Odpowiedz

  4. A mnie ciekawi, jakie zdanie miałby na temat tego wszystkiego ś.p. Upiór, który zamilkł w chwili objęcia stanowiska przez obecną dyrekcję, w pełni nadziei na normalność. I co??? A może nieboszczyk Upiór stał się beneficjentem nowego układu i dlatego nabrał wody w usta?!

    Komentarz - autor: Anonim — 06/01/2012 @ 19:10 | Odpowiedz

    • A może Upiór zmartwychwstał pod postacią Konfaceli?

      Komentarz - autor: Anonim — 06/01/2012 @ 21:22 | Odpowiedz

  5. No to co zamierzacie zrobić w sprawie nowego wicka? Pewnie nic, bo przecież jakiekolwiek pismo do Ministerstwa należałoby podpisać imieniem i nazwiskiem, a przecież nikt nie będzie się narażał…. No chyba, że ktoś, kto już jest w wieku ochronnym, ale pewnie takich kamikadze u Was niet…

    Komentarz - autor: Anonim — 04/01/2012 @ 20:19 | Odpowiedz

  6. Jak to co paniusia polonistka tutaj robi? Z choinki się urwalaś, Konfacelo? Paniusia jest wieloletnią partnerką Pani Dyrektor. Taką od łoża i stołu, zawiązywania szaliczka i pilnowania rękawiczek. Oraz podbudowywania pewności siebie. Bez niej ta paskudna starucha z szerokim dupskiem nie poradziłaby sobie z niczym. Zwłaszcza teraz, kiedy widać gołym okiem, że otaczająca rzeczywistość stwarza jej coraz większe problemy, bo wody w resztkach mózgu coraz wiecej i jej chlupot strasznie przeszkadza w ogarnięciu tego, co sie wokół dzieje.

    Komentarz - autor: Anonim — 03/01/2012 @ 22:40 | Odpowiedz

    • Ten blog zrobił się już rynsztokowy.

      Komentarz - autor: Anonim — 05/01/2012 @ 10:04 | Odpowiedz

      • A to z tej prostej przyczyny, iż traktuje on właśnie o rynsztoku w który pod światłym przywództwem tych pań zamieniło się MNW

        Komentarz - autor: Anonim — 05/01/2012 @ 19:54

      • Gówno prawda!! Nam moi drodzy nikt nie dogodzi. Zajmujecie się na tym blogu sprawami łóżkowymi – a co to kogo obchodzi z kim do łóżka się kładzie!!? A może czas się zająć sprawami muzealnymi PAŃSTWO MUZEALNICY. Dlaczego nikt nie pisze o awansach? Słyszałem, że po raz kolejny dostali awanse nasi komputerowcy? Dlaczego ludzie z wygórowanymi pensjami dostają jeszcze więcej? Czyżby zagrozili, że jak nie dostaną to odejdą? To za bramę z nimi. Na ich miejsce przyjdą inni, kto wie może nawet milsi. Dlaczego nikt nie pisze, że do działu dokumentacji wizualnej został przyjęty – przesunięty nowy szef! Osoba z działu inwentarzy młoda zarozumiała niedoświadczona siksa będzie prowadziła dział, który przez wiele miesięcy był bez szefostwa i fantastycznie sobie bez niego radził. To teraz Karecka, która jak wiemy jest dyrektorem od nicnierobienia przesunęła do tego działu swoją wtyczkę. Dlaczego szefem nie został Pan Mikołaj M.? Fantastyczny, młody, pracowity człowiek, który sprawy tego działu ma w małym paluszku. Co pani Lidko czyżby był za dobry a pani jak zawsze boi się konkurencji i tępi tych zdecydowanie lepszych od pani. Dlaczego jest cicho o konkursie na kuratora działu starożytnego – czyżby dupowlazł Twardecki już objął tą funkcję? Ci co go znają doskonale wiedzą, że ta ofiara na niczym się nie zna a swoje ” zasługi” zawdzięcza włażeniu w dupska kolejnym dyrektorom. Dlaczego kuratorem nie zostanie pani Mierzejewska albo pani Dolińska – jedyne osoby godne podźwignąć ten dział. Dlaczego nikt nie pisze o kuratorze działu malarstwa polskiego? Danielewicz była jedyną osobą, która mogła objąć to stanowisko? DLACZEGO Z TAKICH POWODÓW NIE MA WPISÓW? Nas nie interesują sprawy łóżkowe. Nie obchodzi nas kto z kim chodzi do łóżka. To indywidualna sprawa i gówno komu do tego. Zajmijmy się tym co jest istotne.

        Komentarz - autor: Anonim — 06/01/2012 @ 08:24

      • Jeśli chodzi o tzw konkurs na kuratora starożytnej to wiemy dokładnie jak to się odbywa a raczej będzie odbywało. Nie ważne co kandydaci napiszą, nie ważne jakie mają wizje przyszłej galerii – kuratorem i tak zostanie Twardecki, bo starsze panie już go dawno na tę funkcję namaściły. To co się teraz dzieje to tylko przykrywka – że niby konkurs, że niby kandydaci, jakieś tam plany, jakieś rozmowy a kuratorem zostanie i tak Twardecki. Żałosna persona, która doprowadzi ten dział do totalnej ruiny. A przecież jest to dział na którego galerię walą drzwiami i oknami.
        Awanse faktycznie dostali m.in komputerowcy. Ponoć im się należy, bo zakładają jakiś super extra program, który będzie obsługiwał i kadry i finanse i coś tam jeszcze. Może faktycznie im się należy. Grzebanie w elektronice komputerowej, w tych oprogramowaniach jest trudne i pracochłonne. A zainstalować to tak, aby obsługiwało całe muzeum to sztuka nie lada.
        Co do panienki – wtyczki z inwentarzy to – no cóż – to było do przewidzenia. Karecka musi na odchodne zamieszać. Jak nic dziewucha pobierała nauki włażenia w dupska przełożonym. Faktycznie szkoda tylko Pana Mikołaja, bo to uczciwy, fajny facet, który powinien być doceniony przez dyrekcję a tak dali mu do działu siksę – kierowniczkę, której trzeba na ręce patrzeć i pilnować, żeby szkód nie narobiła a i pracę na bieżąco zrobić, żeby się nie czepiali. Szkoda człowieka. Zamiast go doceniać to Karecka stara się go pogrążyć.A może by tak zwolnić Karecką. Ileż osób odetchnie z ulgą. Zrobić kierownikiem Romka. Przecież on i tak za nią zasuwa na okrągło a wszystkie laury spadają na nią. Nie bez powodu ktoś
        słusznie napisał – dyrektor odnicnierobienia.

        Komentarz - autor: Anonim — 07/01/2012 @ 17:16


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: