M jak Muzeum

22/02/2012

Żuki, chrząszcze i chrabąszcze

Filed under: M jak Muzeum — Konfacela @ 21:50
Tags: , , , , , , , , ,

Nie wątpię, że to, co piszę, stanowi źródło informacji i inspiracji dla naszej drogiej dyrekcji. Stąd nie dziwi mnie aktywność na blogu głównej księgowej (w godzinach pracy! A co z pasjansami?). Nasza dyrekcja tylko fruwa po korytarzach, robiąc dużo hałasu, drzwi trzaskają, telefony dzwonią, a tu za puściutkim biureczkiem pani dyrektor nie ma nikogo… Z sekretarką włącznie! A planu wystaw na 2013 rok jak nie było, tak nie ma!
Póki co dyrekcja nie potrafiąc wymyślić sobie innego zajęcia, usiłuje kontrolować hołotę, zajmując się nikomu niepotrzebnymi rzeczami, chociażby takimi jak własnoręczne prowadzenie korespondencji. Od wielu lat pracownicy działów merytorycznych odpowiadali samodzielnie (to chyba jest kluczowe słowo i kluczowy problem), do tego mailem, na wszystkie kwerendy. Tak było najprościej, najwygodniej i najszybciej. Internet i poczta elektroniczna zmieniły nasze życie (to się nazywa postęp). Poza tym od lat nie było u nas zwyczaju odrabiania lekcji za kolegów z innych muzeów i  nie było mowy, żeby muzeum organizujące wystawę pt. Żuki, chrząszcze i chrabąszcze dostawało list z jakimiś propozycjami z naszej strony, bo to oni mieli przyjechać i sami sobie wybrać  różne chrząszcze z naszych zbiorów. Poza tym przez ostatnie dwadzieścia lat nikt tutaj nie pisał propozycji odpowiedzi na list do akceptacji dyrekcji – tylko sam pisał odpowiedź, a jeśli  list dotyczył wystawy zagranicznej itp., dawało się krótką ręczną notatkę do dyrekcji i to wtedy i tylko wtedy list pisała sekretarka. Dodam jeszcze, że przez długie lata o wypożyczeniu decydował kurator, dyrektor nie interesował się takimi sprawami, bo i po co. Nie piszę tego wszystkiego powodowana współczuciem dla dyrekcji, tylko dla nas, ponieważ własnoręczne prowadzenie korespondencji przez dyrekcję oznacza jeden wielki bałagan i wszyscy są poszkodowani. Zarzucenie stosowania dobrych praktyk czyli dotychczasowych metod działania jest ryzykowne, ponieważ między innymi powoduje, że dyrekcja nie zajmuje się planem wystaw na przysżły rok. Nie zajmuje się remontem, który wyraźnie wymyka się spod kontroli. Mówiąc krótko, zajmuje się nie tym, co trzeba i robi to naszym kosztem, do tego za pieniądze podatników…
Teraz króciutko na temat remontu. Do zakończenia całej tej szopki zostały trzy miesiące. Przecież to jeszcze trzeba powiesić. Może nie należało robić remontu w kilku miejscach jednocześnie? Bo chyba nie ogarniamy tego wszystkiego, co? Dlatego jesteśmy tacy wściekli? Każdy z nas kiedyś remontował mieszkanie, ale to nie oznacza, że jesteśmy specjalistami w tej dziedzinie…
I na koniec mała uwaga, podpisujcie się, proszę, pod komentarzami (w polu komentarza), pseudonimami, rzecz jasna… Anonim jest z natury anonimowy, za to Chrząszcz muzealny – sama przyjemność z takim konwersować.

KOnfacelaA

11 komentarzy »

  1. Pozorne ruchy w muzeum dobrze ilustruje ostatnia historia przeorowadzek i zmian kadrowych w dziale promocji/marketingu/pozyskiwania funnduszy/programów publicznych:
    – siedziba na strychu (gdzie obecnie Dział Wydawniczy) – zatrudnienie: AL, JG, (KM), KW, (+ DMR)
    – pokoje w gabinecie Lorentza (obecnie sekretariat i Dyrekcja Naczelna) JG, KWj,(KM), (DMR) + AJ, +KWa
    – pokoje naprzeciwko, przylegające do gabinetów wice- Dyrekcji- AJ, PSh, KWj, KM, (DMR),Kwa + ML, + DŁ niektórzy się minęli
    – pokoje po Sztuce Zdobniczej – ML, KWj, KM, DŁ, KWa, (DMR), + nowy Pan
    Możliwe, że nie jest to pełny obraz i są w nim błędy ale widać co mam na myśli.
    Zmiany te zachodziły na przestrzeni kilku ostatni lat, pytanie czemu to służy, nabory, odejścia, przeprowadzki i zaczynanie od nowa. Czy mamy więcej sponsorów niż na początku, jest lepszy wizerunek MNW w mediach i u publiczności..? Czy praca w niestabilnym zespole, kolejne zmiany kierownictwa a co za tym idzie strategi PR służą? Warto się nad tym zastanowić i tę mini historię przełożyc np. na historie zmian na stanowiskach Dyrekcji w ostatnich latach…

    Komentarz - autor: wypromowany — 25/02/2012 @ 08:41 | Odpowiedz

    • Drżyjcie działy, w których od lat jest ten sam kierownik, ten sam zespół, ten sam pokój. Idą zmiany…

      Komentarz - autor: 123 — 25/02/2012 @ 12:33 | Odpowiedz

  2. Radość jest bo robota się dalej kręci prawda. a grze dają prace to chyba nie ważne.

    Komentarz - autor: PPPW — 23/02/2012 @ 22:34 | Odpowiedz

    • Naucz się pisać po polsku, zanim zaczniesz się wypowiadać, PPPW!

      Komentarz - autor: polonista — 25/02/2012 @ 00:25 | Odpowiedz

  3. A mnie bardzo dziwi, jak to mozliwe że Wasze muzeum ogłasza konkurs na identyfikację graficzną, powołuje jury, ogłasza wyniki (I nagroda 13500 Euro) i …. kiedy wchodzę na stronę jednego z typowanych do zwycięstwa studiów graficznych – Mesmercenter (www.mesmercenter.com – to co widzę – Waszego, o ile się nie mylę londyńskiego przewodniczącego rady Nadzorczej (chyba taka jest nazwa?) pana Jacka L. w towarzystwie Blondynki. Ludzie, czyście poszaleli! Gdyby w Londynie zdarzyło się cos takiego, to byłby po prostu straszny skandal.
    Jesli z 80 firm stających do konkursu wyłania się trzy, z których jedna reklamuje się zdjęciem faceta nadzorującego pracę muzeum to cos chyba jest gruntownie porąbane i powinien tu wkroczyc prokurator. Nawiasem mówiąc druga z typowanych firm (www.mamastudio.pl ) też powiązana jest blisko z pracownikami muzeum. o czym dowiedziałem się w jednej z głównych warszawskich gazet. Przepraszam, że pytam, ale kto daje te 13.500 Euro? Podatnicy? Czy prywatny sponsor przyjacielowi w prywatnej frmie?
    Trudno powiedziec co gorsze. Żenada.

    Komentarz - autor: Zdziwiony Jacek — 22/02/2012 @ 23:52 | Odpowiedz

    • kolejny przykład na niegospodarność i brak transparentnego działania w firmie o wyjątkowej marce (niegdyś)

      Komentarz - autor: oczekujacy zmian — 23/02/2012 @ 21:27 | Odpowiedz

  4. No widzę, że pracujemy rzetelnie w godzinach pracy. Bo kto wypisywał by takie głupoty w domu.

    Powodzenia i do pracy w MNW do pracy pisać plan wystaw muzealnicy.

    Komentarz - autor: PPPW — 22/02/2012 @ 22:09 | Odpowiedz

    • A oto czym zajmuje się dyrekcja w godzinach pracy.

      Szanowni Państwo,

      Po wielu latach pracownicy Zbiorów Sztuki Zdobniczej zmieniają pokoje pracy.

      Kolekcja Mebli i Kolekcja Tkanin obecnie mieści się w dawnych pokojach Sztuki Starożytnej (parter drugiego skrzydła, wejście przez galerię starożytną); numery telefonów wewnętrznych nie uległy zmianie.

      W najbliższych dniach pracownicy Kolekcji Sreber i Metali, Kolekcji Variów i Masoniców przeniosą się do dawnych pokoi Sztuki Średniowiecznej (skrzydło III, II piętro, wejście przez galerię malarstwa polskiego). Numery telefonów nie powinny ulec zmianie.

      Komentarz - autor: numer wewnętrzny — 23/02/2012 @ 00:17 | Odpowiedz

      • jakim prawem tak się dzieje?!Meble i Tkaniny nowożytne w Galerii Starożytnej?Jaki jest cel takich działań? Chodzi o to, żeby zmieniać, nie ważne po co?

        Komentarz - autor: tradycja — 23/02/2012 @ 01:05

      • Po to, zeby stwarzac pozory, ze coś sie robi, nie wazne co i po co, wazne, „zeby byl dym’ – jak to mowila nasza niezapomniana dyr od wystających ramiączek.

        Komentarz - autor: Anonim — 23/02/2012 @ 01:11

      • z drugiej strony jaka to musi byc radosc pracowac w innym skrzydle niz dyrekcja…

        Komentarz - autor: sfrustrowany — 23/02/2012 @ 01:33


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: