M jak Muzeum

18/03/2012

Poczta Konfaceli

Droga Damo z Łasiczką, dopiero dzisiaj zauważyłam Twój wpis pod moim przedostatnim postem. Ten z cytatem z Dołęgi-Mostowicza. Uważam, że porównanie naszej dyrekcji zastępczej z Nikodemem Dyzmą jest wyjątkowo trafne. Twój wpis, droga Damo, skłonił mnie do refleksji nad naszą sytuacją. Na czym to właściwie polega. Dlaczego nasza dyrekcja usiłuje nam wmówić, że nic złego się nie dzieje – przeciwnie, że jest świetnie. Propaganda sukcesu jak za Gierka. Dyzma również, o ile dobrze pamiętam, odnosił same sukcesy, a nawet dostał od prezydenta misję stworzenia nowego rządu… Ten sam przekaz wychodzi od nas na zewnątrz, osobliwie w kierunku naszego organizatora, nie mówiąc o prezydencie… Przeprowadziliśmy restrukturyzację, a także redukcję zatrudnienia. Czy to nie brzmi dobrze? Moim zdaniem świetnie. Każdy czeka na takie informacje. No to co? Restrukturyzacja? Jest. Redukcja zatrudnienia? Jest. Remont? Jest. Chyba tylko o fladze na pierwszego maja zapomnieliśmy…  Na czym właściwie polega nasz problem? Co możemy przeciwstawić trzem RE: REstrukturyzacji, REdukcjom i REmontowi?
1. Pierwsze RE. Krótko mówiąc: nowa struktura jest niezgodna z podstawowymi podziałami w naszej szlachetnej dziedzinie, poza tym jest niekonsekwentna. Nowa struktura nie odzwierciedla w żaden sposób naszych mocnych stron, nie wyróżnia, lecz marginalizuje działy posiadające szczególnie cenne zbiory. Nowa struktura jest nieefektywna – jak centralizm zarządzania miałby pomagać w przepływie informacji i podnosić sprawność działania całej instytucji? No więc: NIEKOMPETENCJA. Ale poczytajcie sobie prasę, czy to można przeciwstawić RESTRUKTURYZACJI? U nas wszyscy krzyczą REFORMA! RESTRUKTURYZACJA! nie zdając sobie sprawy z tego, że te procesy wymagają głębokiej wiedzy i doświadczenia.
2. Drugie RE. Nie twierdzę, że w Muzeum nie należało zdredukować części zatrudnienia. Ale może należało najpierw pomyśleć, gdzie naprawdę jest za dużo ludzi, a gdzie ich brakuje, a nie zwalniać głupio, bezmyślnie, z osobistych pobudek, złośliwie, mechanicznie i tak dalej. Tutaj mamy już mocniejsze słówko do przeciwstawienia REDUKCJOM, a mianowicie MOBBING jako część szerszego problemu. Oraz nadal NIEKOMPETENCJA.
3. Trzecie RE. Jak większość z nas, z dyrekcją włącznie, nie znam się na REMONCIE. I nie muszę. Drogi Anonimie. To świetnie, że planuje się założenie klimatyzacji na dawnych galeriach sztuki obcej. A kiedy? Czy to będzie tak jak z Trasą Łazienkowską, że tuż po uroczystym otwarciu wszystko się na nowo zamknie i zacznie remont na nowo? Jest jakiś plan montowania klimatyzatorów? Czy Wywyższeni będą dodatkowo uhonorowani klimatyzacją? A może dopiero przed wystawą Rothko wszystko się znowu rozwali i założy klimatyzację? Pewnie nie powinnam tego sugerować, bo nie po raz pierwszy moje światłe pomysły  stanowią natchnienie dla naszej dyrekcji, ale co tam.
Nie zmienia to faktu, że remont powinien być prowadzony stopniowo, bez  konieczności zamykania Muzeum dla publiczności. Że ktoś powinien go koordynować i ustalić z góry jakąś kolejność czynności, żeby nie robić dwa razy tego samego (cyklinowanie przed postawieniem ekranów!). Że nie powinno być czterech podwykonawców. Bo inaczej mamy do czynienia z NIEKOMPETENCJĄ i MARNOTRWSTWEM. Mówimy o publicznych pieniądzach, bo nawet jeśli mamy kilku sponsorów, to gros naszych wydatków ponosi państwo polskie.

Nie wiem, czy NIEKOMPETENCJA, MOBBING i MARNOTRAWSTWO są w stanie przebić trzy RE. Jak czytam gazety, to nie jestem pewna. Tamto są słowa-wytrychy, może tylko MOBBING jest w stanie przykuć czyjąkolwiek uwagę, bo to modne. Jak ktoś ma jakiś pomysł, jaki wytrych przeciwstawić naszym trzem RE, to poproszę.  Wbrew pozorom język sprzeciwu jest równie ważny jak sam sprzeciw.

I na koniec, ponawiam swój apel o podpisywanie się pseudonimami.

KONFACElA

9 komentarzy »

  1. A może po prostu wierzę w ludzi, może chcę czegoś więcej od pracy, niż wynagrodzenia – satysfakcji!!! W każdego należy wierzyć!!!!

    Co do zespołu – jeśli ktoś do niego nie pasuje, to niech odejdzie z własnej woli, albo zostanie usunięty. Normalne – jak kogoś nie lubimy, to się z nim nie zadajemy. Ludzkie, nieprawdaż???

    Co do znajomych królika. Jesteśmy podobno Katolikami, więc „kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień”. Niech każdy walnie się w pierś i powie, ze nigdy nikomu z rodziny czy znajomych nic nie załatwił, nie pomógł!!! Ciekawe, jak byście się Wy zachowali na miejscu… Więc może nic nie mówcie.

    Komentarz - autor: Pastereczka z Ogródeczka Lorentza — 22/03/2012 @ 02:13 | Odpowiedz

    • Ja też wierzę w ludzi, ale akurat nasza dyrekcja nieraz pokazała swoje prawdziwe oblicze, które jest niestety mało ludzkie…
      Też oczekuję od pracy satysfakcji i tego właśnie w muzeum nie dostaję…
      „Co do zespołu – jeśli ktoś do niego nie pasuje, to niech odejdzie z własnej woli, albo zostanie usunięty.” – nic dodać, nic ująć. Słowa pani ES. Może dodajmy tylko, usunięty przez mobbing. 4 sprawy w sadzie pracy to stan na dzien dziesiejszy. Chyba o czymś to świadczy?
      Znajomi królika… – po prostu bez komentarza. W cywilizowanym świecie inaczej się obsadza stanowiska. No ale my jesteśmy w Polsce. Więc tu można, tak? Przerażające.

      Komentarz - autor: Anonim — 22/03/2012 @ 07:03 | Odpowiedz

  2. Właściwie każdy dyrektor MNW robił to samo, co obecna, czy Piotrowski. Wydaje mi się, że przy Ruszczycu był nawet większy opór. Niestety nie było wtedy tak rozpowszechnianych blogów. Były natomiast rozmowy korytarzowo-restauracyjno-palarniane. Tu przyszedł pomysł na remont. Nie powiem, że właściwie nie zaglądałem do remontowanej części dość długo. Dziś wreszcie postanowiłem sprawdzić, czemu to co pisze tu Konfacel(a), różni się od tego co co pewien czas opowiadają Koleżanki i Koledzy w Dziale.
    Moje spostrzeżenia są następujące:
    Galerie które mają być otwarte, są w większości gotowe, lub niemal gotowe do aranżacji.
    Ciekawa kolorystyka, chociaż dość ryzykowna, ale raczmy poczekać na oświetlenie.
    Fantastyczny pomysł z otwarciem dużych sal Malarstwa Polskiego (byłego), poprzez zlikwidowanie koszmarnych żaluzji. Wreszcie widać piękno architektury.
    Ktoś ten remont musiał zrobić. Wcześniej nie mieliśmy się czym chwalić, a jak wiadomo, Muzeum wycieczką szkolną i staruszką stało. Czy tym razem się uda? Czy nowe otwarcie przyciągnie zwiedzających? Czy wreszcie bez wstydu będziemy mogli przyprowadzić znajomych (a wstyd był, szczególnie jeśli byli to przyjaciele odwiedzający Polskę i Muzeum Narodowe w stolicy po raz pierwszy)?
    Te pytania pozostawiam otwarte. Jakoś w maju wszyscy się o tym przekonamy.

    Komentarz - autor: Barnaba Stary — 20/03/2012 @ 21:33 | Odpowiedz

  3. Droga Pastereczko. W Twojej wypowiedzi widzę, jako osoba oceniająca niejako z dystansu sytuację, sporo tzw. mowy-trawy. Nic konkretnego, za to wiele ataku, takoż złośliwego i zjadliwego, jak ZUPEŁNIE niepodpartego argumentami. Bo nie są to argumenty : masz braki, nie znasz się…Już zupełnym kuriozum jest Twoja uwaga o „zgłaszaniu swoich genialnych pomysłów do dyrekcji” oraz krytyce. Nie od dziś wiadomym jest że Sz. Dyrekcja żadnych krytycznych uwag nie przyjmuje, a autorem jedynych, „słusznych” pomysłów jest ONA SAMA – w osobie zresztą „jednoosobowej” – p. E.S. Co do atmosfery…Cóż, oczywiście, że tworzą ją sami ludzie…Tylko że można im w tym w sposób efektywny pomóc. Jak? Tworząc grono pupilków , nagradzanych tylko za istnienie, tworząc aparat donosicieli oraz autorów pomysłów mających zrobić dobrze ale nie tej szacownej instytucji kultury, ale jedynie…dyrekcji oraz wszystkim „krewnym i znajomym Królika”, Te wszystkie reformy, pożal się Boże, prowadzą jedynie do bałaganu, POZORNYCH oszczędności, systemu feudalnego w relacjach pan/ni – motłoch, narastającego zniechęcenia do pracy i niepewności jutra…Wiem, każda rewolucja wymaga ofiar, ale przypominam że Robespierre i Danton w końcu zostali ścięci…

    Komentarz - autor: Dama z Łasiczką — 20/03/2012 @ 18:24 | Odpowiedz

  4. No no, Pastereczko, lekcje w szkole pani ES odrobiłaś na piątkę! Ten sam jad, ta sama zła energia… A ten fragment: „Zawsze możesz zgłosić swoje genialne pomysły lub uwagi do dyrekcji. […] Na pewno zostaniesz wysłuchana. Nawet krytyka może skutkować zmianami na lepsze. Ludzie mądrzy potrafią ją przyjąć, a takich u Nas raczej nie brakuje” – to jakiś żart??? Nasza dyrekcja NIGDY nie przyjęła żadnych uwag czy słów krytyki ze strony pracowników. NIGDY! Nie ośmieszaj się, Pastereczko.

    Komentarz - autor: Pastuszek — 20/03/2012 @ 16:26 | Odpowiedz

  5. Droga KONFACELO!

    1. Skoro się nie znasz – to nie pisz!!!
    2. Skoro masz braki – to poczytaj!!!
    3. Jak już poczytasz(nie tylko gazety), to napisz, a gwarantuję Ci, że twoje obecnie „światłe” myśli nie będą już takie światłe. Jest mała szansa, że Twoje nowe „światłe” myślenie będzie natchnieniem dla kogokolwiek, bo obecnie śmiem wątpić.
    4. Jest jeszcze jeden niezmiernie istotny drobiazg, który pomijasz w swoich pseudo „światłych” wypowiedziach – finansowanie. Ale… zawsze moja Droga możesz zostać głównym sponsorem Naszej Instytucji, a twój nick zostanie dopisany za logiem (nowym oczywiście). MNW KONFACELA – rewelacja. Jestem za!!!
    5. Zawsze możesz zgłosić swoje genialne pomysły lub uwagi do dyrekcji. Bezpośrednio lub przez przełożonego. Do wyboru. Jeśli masz oczywiście odwagę, bo dotychczas potrafisz jedynie siać zamęt. Na pewno zostaniesz wysłuchana. Nawet krytyka może skutkować zmianami na lepsze. Ludzie mądrzy potrafią ją przyjąć, a takich u Nas raczej nie brakuje. Ty pewnie też się do nich zaliczasz, a jedynie się trochę zapędziłaś w swoich domysłach. Myślę, że zasada „Mniej gadać (tu pisać), więcej robić” mogła by się przyjąć i przynieść więcej pozytywnych wyników. Numer pokoju chyba znasz, a jak nie, to dopytaj.
    6. Pisałaś kiedyś o atmosferze w pracy, że jest fatalnie (czy jakoś tak). Przypominam Ci, że atmosferę tworzą ludzie, zespół, który składa się i z „młodych” i „starych”, z ludzi darzących się wzajemnym szacunkiem i sympatią. Tylko od tych ludzi, do których Sz. P. Konfacela również się zalicza, zależą wzajemne relacje w zespole. Trochę sympatii na co dzień, bez wiecznego narzekania i kwaśnych min na korytarzach, szczere Dzień Dobry z uśmiechem i poranna kawa zawsze poprawia nastroje.

    Z nadzieją na zmiany…

    Komentarz - autor: Pastereczka z Ogródeczka Lorentza — 20/03/2012 @ 02:27 | Odpowiedz

    • A Ty się dobrze czujesz Pastereczko ? – poranna kawa!! – w muzeum jest praca a nie picie kawki. Chcesz być zwolniona przez Sobiecką!! Jakie picie kawy, jakie Dzień Dobry i to jeszcze z uśmiechem na ustach – no widać kochana, że Ty jesteś z innej bajki. No też sobie wymyśliła picie kawy w godzinach pracy, pracy gdzie panuje terror. Uśmiech na ustach to my wszyscy mamy jak Sobiecka ma wolne!! Wtedy kochana uśmiechamy się do wszystkich bez wyjątku a i szczere Dzień Dobry słychać co chwilę!!

      Komentarz - autor: Anonim — 21/03/2012 @ 06:27 | Odpowiedz

      • Oj tak. Święta racja

        Komentarz - autor: Anonim — 25/03/2012 @ 10:35

      • Pastereczka to nie pastereczka tylko pastereczek-przydupas Sobieckiej

        Komentarz - autor: fasolka — 10/08/2012 @ 20:36


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: