M jak Muzeum

25/04/2012

Skala zamieszania

Podejrzewam, że aż do 17 maja, a i długo potem, tematem dyżurnym na tym blogu będzie remont. Przy okazji – bardzo mnie  bawią wygłaszane teraz przy każdej okazji deklaracje naszej dyrekcji dotyczące wentylacji i klimatyzacji. Nikt nie mówi dokładnie gdzie, gdzie będzie ta klimatyzacja, wiadomo tylko, że nie będzie jej na malarstwie polskim, co w kontekście odsłoniętych świetlików nie rokuje najlepiej…
Teraz na temat skali całego tego zamieszania. Fakt postawienia kilku nowych ścianek na wspomnianym już malarstwie polskim nie jest niczym specjalnym, w Muzeum stawia się ścianki przy każdej wystawie czasowej. Okna wymieniano sukcesywnie od jakiegoś czasu, a jeśli chodzi o podłogi, to to co się wyprawia przy cyklinowaniu przechodzi wszelkie pojęcie.
Jeśli chodzi o dziedziniec Lorentza, to myślę, że nasz niegdysiejszy dyrektor przewraca się w grobie, szczególnie jeśli chodzi o te powycinane drzewa. Nie mówiąc o trawie z rolki. Nie ogród, nie oaza w centrum miasta, tylko gołe, zielone boisko. Tyle będziemy mieli przynajmniej wspólnego z EURO, bo oni tam na tym stadionie chyba też mają trawę z rolki.
I na koniec coś pozytywnego, a przynajmniej zapowiada się pozytywnie: zdjęto tę straszliwą quasi-cmentarną czarno-złotą tablicę przy wejściu dla pracowników. Mam nadzieję, że nowa będzie bardziej gustowna.
Na zakończenie krótka historyjka związkowa, dotyczaca wyborów do rady pracowników i wtrącania się w tę sprawę  naszej wice-dyrekcji (trudny problem ordynacji wyborczej). Ta rada nie powstanie i za dziesięć lat, jeżeli w końcu ktoś z tym nie pójdzie do sądu, bo naszej dyrekcji zależy wyłacznie na przewlekaniu sprawy. To że nasze  drugie związki znowu zdradziły i to w ostatniej chwili  nie jest niczym nowym. Długoletnia tradycja wojny z merytorycznymi, a także kolejne zapewnienia głównej księgowej zrobiły swoje. Mimo że dyrekcja już od dawna nie faworyzuje pracowników niemerytorycznych, ci jakby nadal nie rozumieli, że brak rady pracowników jest niekorzystny również dla nich. Tak. To już się robi nudne.

A jeśli już mowa o sądzie, to w jednym z najbliższych odcinków pitawal muzealny.

KONFACELA

7 komentarzy »

  1. Naprawdę wycięli te piękne stare akacje??? Fakt, tną w całym kraju, jak opętani. Ale żeby tu, w tak nobliwej placówce, jak MNW też? Tlen, naturalna zapora przed kurzem pobliskiej ruchliwej arterii, cień latem, a wreszcie, po prostu uroda świata! Tyle korzysci w jednym. To się nazywa nie umieć wykorzystać podstawowych atutów, z których zdaje sobie sprawę jako tako rozgarnięty człowiek! Żeby nie powiedzieć, to się nazywa nie myśleć! No to istotnie, godne uczczenie Profesora Lorentza. Godne uczczenie Jubileuszu Placówki. Oj rozgoniłby Profesor to całe towarzycho, powiązane siecią wspólnych interesów! A gdzie elementarna wrażliwość, nie mówiąc juz o wysublimowanej wrażliwości, jaka powinna cechować ludzi kultury? Niebywałe. W elitarnych (ale takich na serio:-)) kręgach, takie postępowanie jest niedopuszczalne. Po prostu. Powiedzmy sobie jasno: Kto wycina drzewa kompromituje się! Bo takie postepowanie charakteryzuje, niestety, dzikusów XXI wieku.

    Komentarz - autor: Smutny — 02/05/2012 @ 17:57 | Odpowiedz

  2. Starodrzewu szkoda ogromnie. Cień, tlen, ochrona od kurzu, uroda świata… czyli tyle korzysci w jednym. A teraz będzie jeszcze jedna szpetna patelnia. Pewno wybetonowana. Pewno z parasolami, jak w tysiącach knajp…Gratuluję wypoczynku!

    Komentarz - autor: Smutny — 02/05/2012 @ 17:16 | Odpowiedz

    • jak postanowiły emerytki tak zrobiły, a ty drogi smutny możesz im skoczyć o! Jak śpiewał Grześkowiak: nie je ważne co je czyje, ważne to je co je moje

      Komentarz - autor: chłoporobotnik — 02/05/2012 @ 21:02 | Odpowiedz

      • No właśnie o to chodzi, że dlategom smutny, że nie mogę na razie nawet nikomu naskoczyć! Bo jedna nóżka bardziej… Ale… kto wie. Świat jest wszak pełen niespodzianek. Jest więc jeszcze szansa, że poweseleję! Pozdrawiam serdecznie:-)

        Komentarz - autor: Smutny — 07/05/2012 @ 19:45

  3. Przygotowania na otwarcie ruszyły pełną parą. Dyrekcja dba o wygląd naszego muzeum i tego z zewnątrz i tego w wewnątrz. Tylko nasz dwuetatowy dyrektorek ma za nic porządki i wysiłki starszych pań. Jak wychodzi na papierosa to tam gdzie stoi rzuca pety – choć na wyciągnięcie ręki ma 3 kosze na śmieci!!! No cóż on jest z tej bardzo wyższej półki, gdzie kultura poraża. Jego – brudasa – poraziło ciut za bardzo.

    Komentarz - autor: Anonim — 27/04/2012 @ 19:57 | Odpowiedz

  4. Pitawal muzealny – to brzmi intrygująco, nie moge sie doczekac. Podobno Wasza obecna dyrekcja ma już 5 spraw w sadzie pracy? Imponujacy wynik. Chyba zaden z muzealnych dyrektorow nie wyrobił dotychczas takiej normy.

    Komentarz - autor: Czytelnik zewnętrzny — 26/04/2012 @ 13:15 | Odpowiedz

    • Spraw będzie więcej. Ale to nie ma znaczenia.Ta dyrekcja zawiniła a następny dyrektor bedzie pokrywał ich koszty.Niestety finalizacja spraw sądowych wymagaja czasu, one o tym wiedzą i dlatego jest im wszystko jedno.

      Komentarz - autor: aplikant — 26/04/2012 @ 22:10 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: