M jak Muzeum

08/07/2012

Po młodych frustraci

Wydaje mi się, że już wyczerpałam problem „młodych”, nic na to nie poradzę, że niektóre komentarze śmieszą mnie do łez,  bo jeśli ktoś w instytucji takiej jak nasza nie przywiązuje wagi do odpowiedniego kształcenia młodych kadr, to znaczy, że albo ma złą wolę, albo nie wie, na czym ono polega. No dobrze, powtórzę, widać taki mój los: wykształcenie młodych kadr w muzeum trwa DŁUGO, przeciętnie koło dziesięciu lat. Pewna hierarchia jest układem naturalnym, pewne rzeczy przychodzą z wiekiem. Jak to we dworze.
Idziemy dalej. Wracamy do problemu, jak to się stało, że się paniom tak ładnie udało. Problem nie kończy się na młodych, dodatkowo obejmuje frustratów, którym nie udało się w życiu. Nasza dyrekcja stawia na frustratów. Powiedziałabym: frustraci, wystąp! Wszyscy ci, którzy latami hodowali w sercu jakąś urazę, nie mogli zapomnieć jakiejś krzywdy, coś tam im nie wychodziło, nagle zostali wybrani i wywyższeni. I po latach biorą odwet na Bogu ducha winnych ludziach, pokazując co potrafią.
Teraz o tym, co mi się podoba. Bo znalazłam kolejną rzecz, która mi się podoba. Jak mówią, Muzeum miałoby zostać otwarte od południa czyli od strony skarpy. No i miałby zostać rozebrany ten straszny barak, ten co go zakrywali na filmie Holland. Goraco popieram. O ile ten nieszczęsny dziedziniec Lorentza od strony Alej od początku był sztuką dla sztuki, bo od razu było wiadomo, że nikt tam nie będzie przychodził, bo i po co – o tyle od strony Książęcej mamy teren spacerowy i na pewno ktoś chciałby tam się opalać na leżaku. Tak sobie myślałam, wyglądając ostatnio z pakowalni na świat boży… No i co zobaczyłam? Zamiast likwidacji starego baraku, dostawiane są nowe, kolejne baraki! Czy ten nieszczęsny remont nigdy się nie skończy? Ja rozumiem, że nasza dyrekcja zastępcza (jak opakowanie zastępcze) nie potrafi nic innego, ale może zajęlibyśmy się jakąś normalną działalnością, przewidzianą w regulaminie tej instytucji? O ile dobrze pamiętam nasza główna dyrekcja robiła doktorat z ogrodów, może czas się zająć tą zachwaszczoną łąką na tyłach, zamiast wymieniać kaloryfery, nie mówiąc o oknach?

KonfaCela

5 komentarzy »

  1. Zdziwiony ma rację. Takich rzeczy z Internetu się nie nauczysz. Ale zakładanie, że w ciągu 10 lat pozna się wiedzę na temat odróżniania fałszerstwa od oryginałów, technik malarskich i graficznych, nie mówiąc już o rzemiośle (cokolwiek zdziwiony miał na myśli) – też jest błędem. Tego się uczy przez całe zawodowe życie, niektórzy są świetni po dziesięciu, inni po pięciu latach, jeszcze inni tuż przed emeryturą. A jeszcze inni nigdy. Dlatego ocenę każdego pracownika powinno się dokonywać nie na podstawie wieku i ilości przepracowanych lat, a na podstawie jego osiągnięć.

    Fach trudna rzecz, podobnie jak – co dla niektórych – kultura. Zdziwiony, hasła typu „prymitywek” nie wzmacniają Twojej – poniekąd słusznej – argumentacji. Wręcz przeciwnie – osłabia ją… i źle świadczą o Tobie.

    Komentarz - autor: Anonim — 13/07/2012 @ 20:53 | Odpowiedz

  2. Z internetu nauczysz się odróżniać fałszerstwa od oryginałów, techniki malarskie i graficzne, nie mówiąc już o rzemiośle. Oczywiście atrybucji też! Najwyraźniej sam nie wiesz, prymitywku, o czym piszesz…

    Komentarz - autor: zdziwiony — 13/07/2012 @ 20:15 | Odpowiedz

  3. Konfacelo, 10 lat na wyszkolenie kadry, to chyba było za PRL-u, wszystko wtedy szło wolno, bez pośpiechu no i bez nowoczesnych narzedzi jakimi sa komputery, programy, dostęp do informacji. W każdym nowoczesnym muzeum awnsuje sie po dwóch latach, albo odchodzi.

    Komentarz - autor: karta inwentarzowa — 12/07/2012 @ 22:28 | Odpowiedz

  4. Wizualizacja kluczem do sukcesu!
    Od dawna wiadomo, że jeśli myśli się o czymś pozytywnie, w zadziwiający sposób różne problemy znajdują pozytywne rozwiązanie. Jestem przekonany, Konfacelo, że gdybyś się skoncentrowała, ale tak na serio, galerie same by się wyremontowały i stałoby się to w przeciągu jednej nocy. Bez kurzu, hałasu. I za darmo! Dlaczego tego nie zrobisz? Przez Ciebie mniej zdolne koleżanki zabierają się do remontu, zamykają muzeum, stawiają baraki żeby remont miał jakieś zaplecze. Wymieniają te cholerne okna, które przecież działają.

    Konfacelo, błagam, jeśli dzięki Tobie można byłoby to zrobić szybciej i bez całego tego zamieszania – zrób to! Jestem przekonany, że i współpracownicy zauważą, i widzowie, i pan minister. Może nawet uczyni Cię dyrektorem muzeum! Same korzyści, Konfacelo!

    Komentarz - autor: Anonim — 10/07/2012 @ 18:32 | Odpowiedz

  5. Nie liczyłbym na wiedzę ogrodniczą dyrekcji. Gdyby ją miała, to ogrodnik nie sadziłby roślin w największy upał, w południe, od zachodniej strony, gdzie słońce operuje do wieczora! Chyba że chodzi tu o jakąś obłąkaną demonstrację władzy. A rośliny niech zdychają…

    Komentarz - autor: zatroskany — 09/07/2012 @ 22:10 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: