M jak Muzeum

14/10/2012

O tym, co mnie upokarza, a także o ramie do Grunwaldu

Przeczytałam te niby gratulacje przysłane 2all przez przewodniczącego naszej rady powierniczej i najpierw byłam zdziwiona, a potem już tylko mogłam się śmiać. Ominęłam ten temat i to chyba był mój błąd. Mówię o ramie do Grunwaldu. Jest – no cóż, jest po prostu tragiczna. Bombastyczna, wulgarna, nie w duchu epoki, a jeśli już coś w tym stylu, to nie w tym natężeniu. Ta rama gasi obraz, walczy o uwagę widza z samym płótnem, jak to możliwe, że nasz znakomity przewodniczacy tego nie zauważył??  Kto ma oko nie z guzika, ten widzi, jak mawiał jeden z naszych profesorów…
Idźmy dalej. Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?
Bardzo długo zastanawiałam się, jak o tym wszystkim napisać w kilku zdaniach. Na czym to wszystko polega. Co jest źle. W jednym zdaniu to polega na tym, że czuję się upokorzona. Ktoś mi tu kiedyś zarzucił, że pewnie nie załapałam się na damę dworu, otaczającego nasze panie i dlatego narzekam, a gdybym była beneficjentką obecnej dyrekcji, to bym siedziała cicho. I że nasza dyrekcja prześladuje tylko niektórych. No więc, już sama ta sytuacja z dworem mnie upokarza. Społeczność muzealna dzieli się w tej chwili na dwór, a także milczacą hołotę z głową pod kocem i tych nieszczęsnych niektórych. Upokarza mnie, że w miejscu, które aspiruje do miana przybytku kultury, który ma krzewić wartości humanistyczne, być jakimś tam forum publicznym – są jacyś niektórzy. I że wszyscy to tolerują. Spotkałam się nawet z opinią, że być może niektórzy u nas w muzeum słusznie dostają za swoje, że coś w tym musi być. W tym miejscu nie mogę się oprzeć porównaniu z przemocą domową – jak wiadomo niektóre żony słusznie dostają lanie (bo zupa była za słona).
Co mnie jeszcze upokarza, to zacofanie (chociaż w przeciwieństwie do DuchaPRLu Ruszczyc nie potrafił używać poczty elektronicznej, a tu proszę, jakie jesteśmy wyedukowane) i przerost biurokracji, niekompetencja i ignorancja naszej dyrekcji… nie mówiąc o stylu zarządzania. Do tego tematu jednak wrócę w następnych postach.
I żeby nie było, że tylko narzekam. Wczoraj jechałam metrem i tam był quiz o skarbach Muzeum Narodowego w Warszawie, zupełnie przyjemny i zachęcający, słyszałam, jak ludzie mówili. To znaczy zastanawiali się, gdzie jest to muzeum, ale przecież do takich chcemy trafić z naszą, pożal się Boże, ofertą.

KonfaCela

P.S. Na stronie internetowej gazety „Polityka” jest głosowanie na najlepszego i najgorszego ministra w obecnym rządzie, bardzo polecam. Ja już zagłosowałam na naszego ministra kultury, który jest jednocześnie naszym organizatorem… Zgadnijcie po której stronie!
http://www.polityka.pl/kraj/analizy/1531179,1,ranking-wybierz-najlepszych-i-najgorszych-ministrow-tuska.read

4 komentarzy »

  1. Rama Grunwaldu fatalna ,popieram wszystkie negatywne oceny na ten temat. Intensywne zapachy kuchenne przy ogladaniu Malczewskiego żenujące .Albo należy poprawić wentylację albo zlikidować kuchnię .

    Komentarz - autor: Anonim — 06/11/2012 @ 21:20 | Odpowiedz

  2. Rama przytłoczyła Bitwę. Obraz zgasł. Dodatkowo źle ustawione światła podbijają świecenie złota i nic poza tym bezguściem nie widać. A skąd pomysł na tkaninę w ramie? Toż to będzie siedlisko kurzu a nie ma uzasadnienia estetycznego. Widok oszołamia i stąd uwaga Jacka skupiona została na ramie. Konserwatorzy pięknie nam Bitwę odnowili a potem ją zatłukli. Przydałaby się księga wpisów gdzie upust rozczarowaniu daliby zwiedzający. Drewniane ławy wielkie i niewygodne ustawione jak w kaplicy szczelnie wypełniają przestrzeń potrzebną obrazowi. Szkoooda!

    Komentarz - autor: duch — 16/10/2012 @ 18:38 | Odpowiedz

  3. Też widziałem ten quiz w metrze i sobie pomyślałem, że oto wreszcie jakiś fajny pomysł naszej promocji.
    Akurat było pytanie o kalpis z galerii starożytnej i wstyd się przyznać, ale – choc jestem historyk sztuki – sam nie wiedziałem,
    ze to naczynie do wody bylo, a nie do wina. Zawsze sie człowiek moze czegos ciekawego dowiedziec. To, musze powiedziec,
    jak dla mnie, pierwsza rzecz, jaka mi sie spodobała od nastania tej dyrekcji. Ktoś w końcu ruszył głową. Byle częściej. Tak trzymać.

    Komentarz - autor: pasażer metra — 15/10/2012 @ 00:03 | Odpowiedz

  4. Konfacelo!

    Już parę razy komentowałem tu Twoje posty, nie będę ukrywał – byłem krytyczny. Nigdy nie twierdziłem, że w muzeum jest idealnie. Wręcz przeciwnie – obserwując działania kolejnych dyrekcji oczy mi się często tak otwierały, że myślałem że wypadną. Obecna dyrekcja nie jest idealna – jak dla mnie, przede wszystkim niedopuszczalne jest to, jakimi osobami się otacza. Ludźmi bez charakteru, którzy zawsze kiwają głową mimo tego, że wiedzą, że coś jest nie możliwe do zrobienia. A potem szukają winnych… Dla mnie to pierwszy Twój wpis, Konfacelo, w którym rzeczowo argumentujesz. Choć nie ze wszystkim się zgadzam.

    W muzeum powstał dwór, ale zastąpił ten, który istniał wcześniej! Dawniej też była milcząca hołota, tłamszona, ale nie przez dyrekcję. Nie pamiętasz w ilu działach pracownicy odchodzili, bo kurator albo współpracownik niższego szczebla robił to co chciał? A wszyscy tylko kręcili głowami nie reagując? Jestem przekonany, że wiesz, o czym piszę, Konfacelo.

    W muzeum zawsze było dużo złych rzeczy. I ja wcale nie uważam, że z nastaniem obecnej dyrekcji się coś zmieniło. Na gorsze czy na lepsze. Ale przypomnę Ci tylko, jakie protesty wywołało wprowadzenie elektronicznej ewidencji czasu pracy. Coś, co jest podstawowym obowiązkiem pracownika – przyjść do pracy i siedzieć w niej 8 godzin – wywoływało emocjonalne protesty. Mimo, że w każdej chwili kurator mógł zezwolić na wyjście i pracę w bibliotece. Muzeum nie jest firmą jak każda inna, ale nasz pracodawca ma prawo i to najświętsze rozliczać nas z czasu pracy. Byli tacy którzy przychodzili do pracy na 9 a wychodzili o 15. A jak im kadry wszystko wyliczyły był szok. O tym też wiesz, Konfacelo.

    Patologii jest więcej. A szczególnie irytują mnie osoby, które przychodzą do pracy, ale nie pracują. Albo odwalają fuchy, bo po ośmiu godzinach w muzeum są już takie zmęczone. Konfacelo, wiesz o czym piszę. To jest patologia. I też dzieje się za przyzwoleniem otoczenia. które na boku komentuje i kręci głową ze zdziwieniem, ale nic z tym nie robi. Szczerze mówiąc myślałem, że nowa dyrekcja to zmieni. Niestety, nie zmieniła.

    Bardzo bym chciał, żeby tu na Twoim blogu można było poczytać o prawdziwych problemach muzeum. Rama Grunwaldu jest koszmarna, i podpisuję się pod każdym Twoim słowem. Jednym z problemów jest to, że po zamknięciu Wywyższonych do MNW przychodzi bardzo mało zwiedzających. Jaki jest plan promocji? Dlaczego nie ma małych eventów? Itd, itp…

    I mimo wszystko, na plus oceniam nowe galerie. lifting to lifting, ale przynajmniej nie wstyd zaprosić kogoś do muzeum. Tylko szkoda, że nic się na nich nie dzieje… Promocja powinna być permanentna. Sztuczne ognie raz na rok przyciągną lidzi do muzeum… raz na rok…

    Komentarz - autor: Nadzieja — 14/10/2012 @ 20:25 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: