M jak Muzeum

24/02/2013

Poniżeni, część druga

Na poczatek mała uwaga: rozumiem, że to bardzo pojemna kategoria, ci poniżeni, ale nie-tacy-już-młodzi pracownicy zajmujący się w godzinach pracy niewiadomo czym, nie są poniżeni.

Ja mówię o ludziach poniżonych przez podłe albo głupie decyzje naszej dyrekcji. Mówię o tych, o którzych wiekszość z nas wolałaby zapomnieć, bo wiekszość normalnych ludzi woli się w nic nie angażować. Nie ma sensu, żebym powtarzała te wszystkie kategorie, ale mam na mysli ludzi wyrzuconych z pracy, zdegradowanych, prześladowanych etc.

My wszyscy tutaj mamy ciekawą pracę, więc bardzo łatwo jest nam się odizolować i w skupieniu analizować układ kompozycyjny i wymiar symboliczny takiego czy innego obrazu. Względnie ważyć monety albo punktować ubytki. Bardzo łatwo jest nie widzieć różnych rzeczy. Przymknąć oczy. Oczywiście nie mówię o tych wszystkich, którzy poczuli się docenieni po latach niedocenienia, bo oni tylko chcą zrobić kolejną wystawę (np. wystawę poniżonych), kolejną stałą galerię, kupić kolejny rysunek przez internet itd. Mówię o tych, którym to, co się stało, nie dokuczyło osobiście i wydaje im się, że jak schowają głowę w piasek, to jakoś to będzie. Że wszystko będzie dobrze, a ci, którzy obrywają, to jakiś margines,  na pewno sami są sobie winni, na pewno coś zrobili, ja nic nie zrobiłem, proszę pani, ja byłem grzeczny.  Przecież mamy nowe galerie i nowe okna i coś w rodzaju kawiarni na dziedzińcu. Dobrze jest, prawda?

KonFacela

7 komentarzy »

  1. No i ło co cho, ło co cho?
    O tych poniżonych tyle krzyku, ajajaj! Niech się cieszą, że siedzą w ciepełku, przy wymienionych oknach, że mają dostęp do toalety i herbatkę wypić mogą nawet! No i oczywiście, że nikt ich nie bije, bo mogłaby taka pani jedna z drugą wybatożyć niezadowolonych nahajem po białych plecach, sama lub przy pomocy licznych ekonomów. Pragnę też zwrócić uwagę, iż jest jednak wielu zadowolonych, którzy wcale nie czują się w tym całym układzie źle. Dostają naDgrody za…wykonywanie swoich obowiązków oraz miłe podejście do Dyrekcji. Nie robią niby nic nadzwyczajnego, ale za to ich widać na dyrekcyjnych czerwonych dywanach…wróć, na folii zakrywającej podłogi bo przecie remontujemy się, moiściewy! Oni jak na razie o swoje martwić się nie muszą. Pupilki to pupilki, a podpadnięci to podpadnięci. Niech każdy zna swoje miejsce w szeregu! I nie wyłazić mi tam przed szereg bo psami poszczuję!
    Powinniśmy być wszyscy zusamen do KUPY dumni z naszej wyjątkowej Dyrekcji, odznaczenia, nominacje do nagród, uściski dłoni Pana Ministra a nawet Pana PreNzyndenta! To coś jednak znaczy! Więc….do roboty, do roboty – zaśpiewajmy zgodnym chórem.
    A waloryzacji od paru lat ni ma..Ni ma i nie będzie.
    Proponuję. Dla oszczędności i odciążenia funduszu płac poobcinać wszystkie etaty, porobić umowy – zlecenia, zostawić tylko „górkę” CZCIGODNYCH na etatach z, oczywiście, należytymi płacami. Wówczas wszyscy będą zadowoleni (Dyrekcja i Ministerstwo znaczy).

    Komentarz - autor: Pusio — 11/03/2013 @ 21:14 | Odpowiedz

  2. Czy to prawda że Mazana wywalili?

    Komentarz - autor: zaciekawiony — 01/03/2013 @ 01:37 | Odpowiedz

    • Zmienił posadę na Ministerstwo. Ciekawe, czy sam chciał odejść, czy dostał słynną już w MNW „propozycję nie do odrzucenia” pt. albo sam się zwolnisz, albo wylecisz z naganą…

      Komentarz - autor: Anonim — 01/03/2013 @ 23:50 | Odpowiedz

  3. Rynsztok

    Komentarz - autor: ??? — 26/02/2013 @ 03:04 | Odpowiedz

  4. W sprawie „tych starszych” (nie mówimy o paniach dyrektorkach, chociaż wiekiem przewyższają wszystkich) to Konfacela ma rację. Nie ma już w muzeum starych co są poniżani, ci już dawno zostali odesłani do domu na emeryturę. Ci co zostali choć wiek zaawansowany, to wywyższeni przez dyrekcję, która pozwoliła im zostać i zaliczają się do tej samej kategorii co młodzi uprzywilejowani czyli mogą robić co chcą. Podział chyba prosty: „nasi” wywyższeni i reszta – częściowo poniżona i częściowo zostawiona w spokoju, do czasu. No i jeszcze takie pytanie – czy ktoś może zauważył jakieś oficjalne podziękowanie lub bukiet kwiatów od obecnej dyrekcji dla tych starych zmuszonych odejść na emeryturę? wydaje się wam to śmieszne, pewnie tak, ale czas płynie, dla każdego taka chwila przyjdzie po tych przepracowanych trzydziestu lub więcej latach i jedynym aktem pożegnalnym będzie oddanie w kadrach zdezaktualizowanego identyfikatora.

    Komentarz - autor: zasmucona — 25/02/2013 @ 19:59 | Odpowiedz

  5. Co to za grafomańskiego gówno? Pióro masz ciężkie we chuj. Nie pisz, źle idzie.

    Komentarz - autor: Anonim — 25/02/2013 @ 11:33 | Odpowiedz

    • Komuś z dyrekcji puściły nerwy? A może panowie z IT zlokalizują komputer, z którego wysłano ten komentarz – w godzinach pracy?

      Komentarz - autor: Anonim — 26/02/2013 @ 20:42 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: