M jak Muzeum

01/08/2013

Wakacje od muzeum

Wakacje! Urlop! Najwyższa pora zmienić klimat i środowisko. Mam nadzieję, że przez ten czas, kiedy mnie nie będzie, nie wydarzy się nic wstrząsającego, zastanawiam się na przykład, co się dzieje z programem Adonis? Ten bubel i śmieć, za który – jak zawsze – zapłaci podatnik, miał być próbnie wdrażany od lata. Kolejny bubel i wyrzucone pieniądze to nowa klepka na ryzalicie, co ja na to poradzę, ale ona się rusza, nie chcę myśleć, co będzie, jak zacznie padać? Na razie jest sucho, ale w Polsce latem padają deszcze. Znowu coś podcieknie i trzeba będzie kłaść wszystko na nowo. Nie chcę myśleć, ile to będzie kosztowało, ptaszki ćwierkają, że naprawa guzika w windzie (który jest regularnie niszczony przez tajemniczego kontestatora), no więc, że ta naprawa kosztowała tysiąc złotych, nie chce mi się wierzyć, ale z drugiej strony to jak i na co wydajemy pieniądze woła o pomstę do nieba…

I na koniec szczypta autoreklamy: rozbawił mnie tekst na portalu Muzealnictwo.com http://muzealnictwo.com/2013/05/blog-w-muzeum-muzeum-na-blogu, gdzie niniejszy blog występuje jako przykład blogu krytycznego. To krzepiące, że nie jestem sama, ja wiem, że nie powinnam się w ten sposób pocieszać, że nie my jedni tacy biedni, ale autor artykułu naliczył siedem „nieoficjalnych, krytycznych blogów”, patrz niżej. To oznacza, że nasze paniuśki są częścią pewnego zjawiska i że nie jest to jedyny w swoim rodzaju wonga-team, tylko znak czasów. Niezależnie od organizatora (MKiDN, miasto, gmina) mechanizm jest zawsze ten sam: jakieś niewyżyte, zakompleksione COŚ układa się z ministrem/prezydentem/marszałkiem, a potem wije sobie w muzeum gniazdeczko, dobierając  co bardziej zdemoralizowanych współpracowników.  W ramach restrukturyzacji  niszczy się starych pracowników, robi nikomu niepotrzebne, absurdalne remonty  – żeby tylko nie robić wystaw, po czym muzeum zaczyna służyć jako środek autopromocji różnego rodzaju karierowiczów…

M jak muzeum – o MNW – https://mjakmuzeum.wordpress.com/

Warszawa wolna – http://warszawawolna.bloog.pl/?ticaid=6108b6

Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie – http://dziennikmuzealny.wordpress.com/

Krakowskim okiem – http://mishka-muzeodajnia.blogspot.com/

My Virtual Museum – http://myvimu.com/blog/category/ciekawostki-muzealne/

Inne Muzeum – http://innemuzeum.pl/

Wracam za trzy tygodnie, będę zaglądała na blog jak mi się uda dojść do komputera, a na razie Hasta la vista, Baby!, jak mówił Schwarzenegger w którymś ze swoich filmów…

KOnfacelA

11 komentarzy »

  1. Hi there just wanted to give you a brief heads
    up and let you know a few of the images aren’t loading correctly.
    I’m not sure why but I think its a linking issue.
    I’ve tried it in two different web browsers and both
    show the same outcome.

    Komentarz - autor: Pure Garcinia Cambogia — 14/10/2013 @ 07:18 | Odpowiedz

  2. Get a great deal of great snacks for yourself and your family as you look to making your dreams becoming reality if you actually get to attend the globe cup.
    The television must be turned up loud so that you
    can hear the announcers which might be making the calls from your booth as well.

    Their own sides have fielded some with the greatest titles within footballing background, produced arguably
    the greatest group of historical in South america 1970 along with given football fans one from
    the 2 finest players ever to elegance the football stage.

    Komentarz - autor: webpage — 11/10/2013 @ 20:14 | Odpowiedz

  3. Excellent goods from you, man. I’ve understand your stuff previous
    to and you are just extremely great. I actually like what you’ve acquired
    here, certainly like what you are stating and the way in which yyou say it.

    You make it entertaining and you still take cae of to keep it sensible.

    I can not wait to read much more from you.
    Thiss is actually a terrific web site.

    Komentarz - autor: Raymundo — 01/10/2013 @ 23:15 | Odpowiedz

  4. Na podstawie polskiego serialu komediowego „Daleko od noszy”.
    Osoby dialogu:
    Ordynator Łubicz
    Doktor Kidler

    – Kolego Kidler, czy macie jakiś pomysł na to, by nasz szpital zasłynął i był zauważalny?(kategorycznie)
    – Może…zaczniemy lepiej leczyć?(drapie się w głowę)
    – To jest niemożliwe!(krzyczy z oburzeniem)
    – To może…zróbmy remont?
    – Remont to potarfi zrobić KAŻDY GŁUPI!
    (Myślą intensywnie)
    Byłem wczoraj w restauracji… – zaczyna Łubicz
    – Doskonały pomysł! Przerobimy szpital na restaurację! ( hura entuzjastycznie krzyczy)
    – Zwariowaliście? Nie w tym rzecz…Tam byli śpiewający kelnerzy…

    A może byśmy tak w naszym przybytku sztuki zaczęli śpiewać? W końcu śpiew to też sztuka, może to przyciągnie publikę?
    Bo restauracja i remont już jest…

    Komentarz - autor: Cymbergaj — 23/08/2013 @ 16:41 | Odpowiedz

  5. po odejściu pp należało zadbać o godnego następcę, zabiegać o właściwe kandydatury a nie biernie oczekiwać

    Komentarz - autor: Anonim — 20/08/2013 @ 22:51 | Odpowiedz

  6. Czy już w Muzeum powakacyjny sezon inkwizytorski otwarty?

    Komentarz - autor: Anonim — 19/08/2013 @ 22:48 | Odpowiedz

  7. Kochani Muzealnicy!
    Wakacje mają się ku końcowi, niektórzy, nieliczni jeszcze, przed urlopami, unni już po, jeszcze inni „nie będą mogli” wziąć należnego urlopu, wiadomo, niezastąpieni…
    Jeszcze w tym sielankowo-wypoczynkowym klimacie będąc, opowiem Wam, bajkę:)
    Było sobie Królestwo. Jak wiele innych i jak to w bajkach bywa, miało Króla, jego doradców tzw. zauszników, zamek, kata itede itepe.
    Król starał się rządzić sprawiedliwie, miał nawet na tym polu jakieś sukcesy, ale oczywiście, najlepiej mieli u niego ci, którzy byli najbardziej godnymi jego zaufania.
    Jedni poddani byli bardziej zadowoleni z rządów, inni mniej, jeszcze inni psioczyli, ale ogólnie to ludzie chodzili uśmiechnięci. Kat roboty miał niewiele, więc całymi dniami opalał się na słońcu ostrząc siekierkę. I byłoby całkiem nieźle, gdyby…Ano właśnie.
    Król, jak wielu przed nim i po nim, miał swoich przeciwników. Ci zorganizowali spisek i…nastąpił przewrót. Król został wygnany. Wielu poddanych martwiło się, inni cieszyli, już nareszcie otwarcie, a zdeklarowani przeciwnicy zacierali łapki, że w końcu im nowa jutrzenka rozbłyśnie.
    I nastał nowy Król. Właściwie Królowa. I wtedy dopiero się zaczęło…
    Królowa od samego początku nie ukrywała, że zrobi porządek w całym królestwie i na zamku. Zarządziła więc Wielkie Reformy. Aby tego dokonać, musiała od razu pokazać, gdzie jest jej miejsce, a gdzie miejsce poddanych. I posypały się głowy. Kat nie mógł już narzekać na brak pracy, a naostrzony zawczasu topór, w końcu się przydał!
    Dla umocnienia swojej pozycji stworzyła Królowa silny aparat wAAAAAdzy, wzorując się na klasykach – głównie towarzyszu Stalinie. A więc przede wszystkim: sieć donosicieli, dupowłazów czyli wazeliniarzy, podpowiadaczy i „doradców” wszelkiej maści. Każdy przejaw „buntu” (czyli wypowiedzenia swojej opinii, nawet w grzeczny sposób), czy też jakiegokolwiek oporu wobec bezsensownych rozkazów łamiących wszelkie procedury obowiązujące do tej pory, jak też zasady norm społecznych i zwyczajnej LUDZKIEJ PRZYZWITOŚCI były tłumione krwawo.
    Sytuacja zaczęła się powoli klarować. Kto stracił głowę, to stracił, cała reszta zaś główkowała co zrobić, by też jej nie stracić. Jeśli nie można czegoś zwalczyć trzeba się przyłączyć – brzmi stara, sprawdzona zasada. A więc ci bez moralnego kręgosłupa, zaczęli ochoczo, czule patrząc w oczy swej władczyni, spełniać jej wymagania.
    Jak szczury zagryzają się wzajemnie w zbyt ciasnej klatce, tak i pracownicy…znaczy poddani, też zaczęli się podgryzać, zagryzać, donosić UPRZEJMIE, sugerować, błyszczeć ma słynnych czerwonych dywanach by zostać zauważonymi..Ano, oczywiste, kogo nie widać, to nie pracuje! Czego się nie robi, dla „wykoszenia” konkurencji? A głowy dalej się sypały, wiadomo, KRYZYS, oszczędności (dla kogo?), EKONOMIA(!!!), porządek i ład!
    Zamek któryś rok z kolei był w remoncie, przestał też pełnić funkcje do których był przeznaczony – do tej pory był skupiskiem ludzi pracujących Dla Dobra Królestwa i Ku Szerzeniu Jego Chwały, teraz…stał się jakimś tworem służącym…bigbrotherowskiej coolturze masowej, bo na pewno nie NARODOWEJ – niewiele mającej wspólnego z dobrem narodowym, jego spuścizną i historią.
    Obiadki, Doda na kamienistym dziedzińcu, Grycanki…Nijakie wystawy, które frekwencję miały mniej niż żałosną…
    No i remonty, remonty i jeszcze raz remonty…Ważne też, że kawiarenka działa bez zarzutu…
    Co będzie dalej? Jaki jest koniec tej bajki, zapytacie? Ano…Pani Królowa wraz z Koleżanką kiedyś tam pójdą sobie, pozostawiając wyremontowany budynek i zgliszcza tego, co kiedyś zwało się „dorobkiem Narodu” i solidarnością pracowników we wspólnym budowaniu tego co Ojczyźnie służy…
    A poddani? Cóż…Zostaną, może w nieco zmienionym składzie, za to odmłodzeni, z mniejszym doświadczeniem i brakiem zasad przyzwoitości (przynajmniej w większości)…Bardziej trendi i cool. Bardziej europejscy i światowi, ale za to mniej polscy…Ale w końcu, za TO im płacą…Za to, by dobrze kupczyli, nie ważne czym….

    Komentarz - autor: Cymbergaj — 13/08/2013 @ 17:42 | Odpowiedz

    • Chcecie bajki? Oto bajka:
      Była sobie stara szajka.
      co mieszkała raz w Zachęcie
      lecz zrobiła zwrot na pięcie
      i przejęła narodowe
      choć ma bardzo małą głowę
      bo problemów tu bez liku
      a nie jakieś fiku-miku
      więc zajrzała w stare kąty
      zarządziła wnet remonty
      by Sobieckiej zrobić dobrze
      tak jak Pati robi Ziobrze.
      To niedużo, wręcz niewiele
      wnet się pojawiły chmiele
      co dekoltem straszyć jęły
      aż chłopacy żyły cięły.
      po niej przyszły dodać muszę
      maanamowe mateusze
      i bezwłose towarzystwo
      rozpieprzyło prawie wszystko.
      Remontują już dwie wiosny
      ale efekt jest żałosny
      tu coś leży, tam odpada
      za podłogę dostał Draniak
      a dyrekcja na obiadach
      wszak jej pensja jest nie lada!
      Teraz u nas jest mark rothko
      prasę mamy aż za słodką
      więc w co wierzyć wszak jest super
      ale wciąż nas kopią w kuper
      przykre to i chce się płakać
      idę się więc poharatać…

      cdn

      Komentarz - autor: Fiszbina — 14/08/2013 @ 00:27 | Odpowiedz

  8. Czy Herr Batko przesłuchiwał już Sobiecką? labo Morawińską? labo Gizińską? Ciekaw jestem wniosków. Dla niewtajemniczonych Batko z niejakim Kotowskim z Kielc popełnili książkę „Nowoczesne muzeum. Dziedzictwo i współczesność”, Być może, co ja mówię, z pewnością, w rubryce : mobbing i skleroza nasze wonga.com otrzymają oceny celujące.

    Komentarz - autor: niematotamto — 12/08/2013 @ 23:01 | Odpowiedz

  9. Wakacje piękna rzecz. Ja też na dniach się wybieram.
    A tymczasem niezrażony niczym, nasz główny inkwizytor tj. audytor pan Roman B. przeprowadza rozmowy, przesłuchuje, selekcjonuje, dyskwalifikuje. A wszystko to, po czujnym okiem dwóch muzealnych ulubienic pań K.D. i Krychy. Cieszą się pewno obie, że Pan Roman robi to całe zamieszanie u nich, bo pewno mają świadomość, że i ich czekałaby rozmowa z inkwizytorem. A by się wtedy nasze chłopie zdziwiło, bo one dwie nie łapią się w żadne wykresy ani tabele. A jak te panie wpiszą w tego Adonisa to, że nic nie robią? No jak? A wpisać coś trzeba. Nic to, jak zwykle Krycha dostanie nagrodę za …{?} i jak zwykle wymyślą dla niej coś spektakularnego – aby nam wszystkim szczęki opadły.Jak ostatnim razem.

    Komentarz - autor: Anonim — 12/08/2013 @ 19:38 | Odpowiedz

  10. Thank you so much for sharing this fantastic webpage.

    Komentarz - autor: Read More Here — 06/08/2013 @ 22:53 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d bloggers like this: