M jak Muzeum

04/11/2013

Wąglik muzealny

Kiedy to się wreszcie skończy? Ja rozumiem, że dawna szefowa działu oświatowego nie jest osobą łatwą we współżyciu i że niestety jej młodzi koledzy postanowili to ujawnić, tzn. jesienią ubiegłego roku poszli na skargę do dyrekcji. Co już samo w sobie jest czymś głęboko niesmacznym, czy też wręcz  – niestosownym, no bo do kogo poszli? Do dyrektora ds. promocji? Też mi sędzia! Efektem tego działania jest zwolnienie – chyba już przesądzone, mimo listu kuratorów* – osoby, która ten dział stworzyła i wykształciła całe to młode towarzystwo, które nowa szefowa – dostała w prezencie. A ponieważ jest to pani, która poza tym, że kocha sztukę, nie ma dużo do powiedzenia, więc – cieszmy się, że m i e l i ś m y świetną kierowniczkę tego działu.

Pytam, kiedy to się skończy, bo przecież w Muzeum Plakatu też nam się szykują zmiany. Opowiadają, że tajemniczy sprawca zadzwonił na policję z informacją, że w muzeum jest bomba, po czym policja, przybywszy na miejsce zadowoliła się oświadczeniem, że bomby na pewno nie ma i żeby sobie pojechali z powrotem. Najbardziej dziwne jest to, że policja uwierzyła w to i odjechała. Słusznie uwierzyła, bo bomby oczywiście nie było, ale dyrekcja sąsiedniego pałacu – nie było jak by pałacu w Wilanowie – biegiem zarządziła przeszukanie całego terenu, oskarzając potem kurator Muzeum Plakatu o zaniedbanie, z gatunku tych rażących. Ha. Pamiętam, że swego czasu Wilanów miał jakieś problemy z wąglikiem, więc być może grasuje tam jakiś wariat… Albo czlowiek ma już trochę dosyć, to mozliwe…

I na koniec. W ostatniej „Polityce” jest nudny ogórek Sarzyńskiego,  z niby-rankingiem polskich muzeów narodowych.  No i – głupia sprawa – ustepujemy Krakowowi.  A pod jakim względem ustępujemy, ano dostaliśmy po 3 pkt na 5 możliwych z „orientacji na widza”, „warunków ekspozycji” i „programów edukacyjnych”.  Przy czym „warunki ekspozycji”  to modernizacje, adaptacje i inwestycje, które podwyższają standard obcowania ze sztuką”, a owa „orientacja” to „udogodnienia i rozwiązania dające widzowi większy luksus zwiedzania”. Hej, czyżby pan Sarzyński nic nie słyszał o naszym remoncie? I co, nie podoba mu się? Serio? Nasze  tandentne ścianki z meblościanki i gumowej pianki mu się nie podobają? Nasza knajpa zawieszona białym tiulem plus carpaccio z brokułów? Eh, ci dziennikarze!

*Kto nie podpisał? Zgaduj-zgadula- złota-kula-misia-bela!

KonFacEla

2 komentarzy »

  1. Czy ktoś wtajemniczony mógłby mi wyjaśnić jakie były kulisy wyboru tej a nie innej osoby na stanowisko szefa oświatówki? Przedszkolanki mojego dziecka mają te same kwalifikacje a doświadczenie jakby większe…

    Komentarz - autor: Pelagia — 05/11/2013 @ 00:26 | Odpowiedz

    • Pelagio, chyba Twoich wnuków, skoro mówisz o Oświatówce (dla nie wtajemniczonych, żargon PRL). Natomiast fakt faktem, że ta Pani nie nadaje się do prowadzenia tego Działu, o kwalifikacjach nie wspominajmy. Ciekawe tylko, jak się nowa szefowa podoba pracownikom.

      Komentarz - autor: Anonim — 05/11/2013 @ 22:46 | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d bloggers like this: