M jak Muzeum

18/10/2013

Niekorzystna transakcja czyli ciemny lud nie wszystko kupi

To nudne, ale widać musze się powtarzać ad nauseam. To że do naszego znakomitego działu promocji zatrudni się kolejnych krewnych i znajomych królika niczego nie zmieni. Zwolnimy jakąś specjalistkę od łyżek, czy innych dzbanków, a potem jakąś konserwatorkę, dajmy na to od drewna, czy innych tkanin i co? zatrudnimy kolejnego dyletanta od promocji? I co on będzie promował? A może jak to ostatnio bywa – będzie nam organizował kolejne eventy, jakieś pokazy mody, wieczorki zapoznawcze, gale prezesów  itp. szopki?  Czy do naszych paniusiek ciągle nie dotarło, że trzeba mieć CO promować i że to COŚ tworzą pracownicy merytoryczni? I jeśli oni czegoś nie wymyślą, a konserwatorzy tego nie zakonserwują, to umarł w butach. Oczywiście można sobie wmawiać, że Guercino jest lepszy od Caravaggia, ale nie wszyscy chcą w to wierzyć, nasz ciemny lud nie wszystko kupi i jakoś nikt nie chce się ustawiać w kolejce… podobnie jak było z Rothką. I nie ma co liczyć, że nasz dyrektor naukaewy coś wymyśli, albo dzięki swoim kontaktom miedzynarodowym (yy??) zapewni nam jakieś interesujące wystawy, bo już widać, że żadnego chleba z tej mąki nie będzie.

I jeszcze wracając do planowanej „restrukturyzacji” – jak wiadomo od jakiegoś czasu muzeum rokrocznie nie wydaje całości pieniędzy przeznaczonych na płace. Jak się wydaje, sytuacja finansowa muzeum jest całkowicie ustabilizowana i nie ma powodu, żeby odmawiać związkom zawodowym, kiedy te skamlą o podwyżki. I ja rozumiem, że nasza dyrekcja ma to nagrane, taki tekst, który nam puszcza przy byle okazji, że nie mamy pieniędzy, ale muzeum nigdy nie miało pieniędzy, zawsze to słyszałam, od kiedy tu pracuję.  Nie zmienia to faktu, że obecna dyrekcja nie troszczy się o ludzi i nie myśli o ich potrzebach. Dobry dyrektor troszczy się o swoich ludzi, tu uściślę – o wszystkich swoich ludzi, a nie tylko o swój dwór – i dba o to, żeby zatrudniać jak najwięcej fachowców z prawdziwego zdarzenia. Bogactwem tego miejsca są nie tylko zbiory, ale i jego ludzie. I wymiana pracowników merytorycznych na specjalistów od promocji wydaje mi się niekorzystną transakcją.

KonfaCela

Reklamy

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.